@wolnoscizycie Salve Regina, Mater misericordiae,vita, dulcedo, et spes nostra, salve! Ad te clamamus exsules fílii Hevae, Ad te suspiramus, geméntes et flentesin hac lacrimarum valle. Eia, ergo, advocata nóstra, illos tuos misericordes oculos ad nos converte.
„Poprawczy charakter kary śmierci, gdy rozważa się ją z nadprzyrodzonego punktu cnoty pokuty, występuje w całej pełni i doświadczenie krajów, w których obyczaj chrześcijański jest jeszcze żywy, wskazuje, że ogromna większość przestępców pod wpływem tego wstrząsu, jakim jest wyrok śmierci, poddaje się łasce nawrócenia.
Znane są przypadki, że tak nawrócony skazaniec nie chce składać prośby o ułaskawienie, widząc jasno, że śmierć przyjęta w tych warunkach jako odkupienie grzechów daje mu taką nadzieję zbawienia, jakiej nie miałby spędzając resztę życia w więzieniu.
Bo rzeczywiście, przy największych wysiłkach, jakie czynią społeczeństwa, aby z więzień zrobić zakłady poprawcze, człowiek skazany na długoletnie zamknięcie albo w samotności, albo w towarzystwie ludzi często głęboko zdeprawowanych, zbyt narażony jest na to, że nie wytrwa w nastroju pokuty, jaki wywołała w nim groza śmierci.
Nietrudno zrozumieć, że w krajach, które zatraciły ducha chrześcijańskiego, powyższe względy nic nie znaczą i że budzą się w nich tendencje do zniesienia kary śmierci.”
o. Jacek Woroniecki OP (ur. 1878, zm. 1949)
W kwestii osób homoseksualnych pamiętajmy, że nie każda dyskryminacja jest zła. Zachowania homoseksualne są obiektywnym złem, które oddziałuje nie tylko na jednostki, ale również na społeczeństwo. Cywilizowane państwo, którego zadaniem jest obrona dobra wspólnego, ma prawo i obowiązek do stosowania słusznej i sprawiedliwej dyskryminacji w wybranych aspektach.
„Nie oznacza to jednak, że wolno nam utrudniać życie tym, którzy naszej wizji życia nie podzielają”.
Jest to nieudolna próba manipulacji tematem polegająca na próbie sprowadzenia kwestii homoseksualnych i życia rodzinnego do sprawy wyłącznie prywatnej, gdy tymczasem sam fakt regulacji prawnych w tym zakresie dowodzi, że jest to sprawa publiczna, a ocena moralna jest sprawą obiektywną, co dla każdego wierzącego katolika powinno być oczywiste.
W sprawie oceny różnych rozwiązań prawnych dotyczących życia rodzinnego (lub quasi-rodzinnego), osób homoseksualnych i kwestii z tymi tematami powiązanych, katolikom polecam szereg dokumentów Stolicy Apostolskiej wyjaśniających stanowisko Kościoła.
W dokumencie z 1992 roku Kongregacja Nauki Wiary stwierdza:
„Nie można twierdzić, że dyskryminacja ze względu na "skłonność homoseksualną" jest tym samym, co dyskryminacja ze względu na rasę, pochodzenie etniczne itd. W odróżnieniu od nich skłonność homoseksualna jest obiektywnym nieuporządkowaniem moralnym i budzi niepokój moralny.
Istnieją dziedziny, w których nie jest przejawem niesprawiedliwej dyskryminacji uwzględnienie skłonności seksualnej, na przykład gdy chodzi o adopcję dziecka lub powierzenie go opiekunom, zatrudnienie nauczycieli lub trenerów sportowych, służbę wojskową.
Osoby homoseksualne, jako osoby ludzkie, mają te same prawa co wszyscy ludzie, w tym prawo do takiego traktowania, które nie uwłacza ich godności osobistej. Obok innych praw wszyscy ludzie mają prawo do pracy, mieszkania itd. Nie są to jednak prawa absolutne. Mogą zostać słusznie ograniczone ze względu na obiektywne nieuporządkowane zachowania zewnętrzne. Jest to nie tylko dopuszczalne, ale konieczne.”
W dokumencie z 2003 roku wspomniana Kongregacja przypomina:
„Ustawodawstwa przychylne związkom homoseksualnym są sprzeczne z prawym rozumem, ponieważ udzielają gwarancji prawnych analogicznych do tych, jakie przysługują instytucji małżeństwa, związkom między dwoma osobami tej samej płci. Biorąc pod uwagę wartości, które się z tym wiążą, państwo nie może zalegalizować takich związków bez uchybienia swemu obowiązkowi promowania i ochrony zasadniczej instytucji dla dobra wspólnego jaką jest małżeństwo.”
Natomiast odnośnie do tej konkretnej ustawy, o której mowa: całe szczęście, że Prezydent zawetował tę ustawę.
Informatorka Gail McCrae:
„Jestem dyplomowaną pielęgniarką, pracuję na pierwszej linii frontu od lat… ani jeden pacjent nie zmarł z powodu COVID.
Zginęli z powodu Remdesiviru i respiratorów.
Szpitale były w połowie puste od początku do końca. Ale śmiertelne terapie, obowiązkowa izolacja od rodziny i eksperymentalne leki były kontynuowane:
ponieważ każda „etykieta COVID” oznaczała ogromną premię rządową.
To nie medycyna.
To było morderstwo dla pieniędzy.
Pacjenci przychodzili z grypą lub zapaleniem płuc. Wychodzili w workach na zwłoki po zatruciu i uduszeniu się przez szpitalne przepisy.
Widziałam to na własne oczy.
Obserwowałam to dzień po dniu.
Domagajcie się sprawiedliwości.
Domagajcie się prawdy.
Domagajcie się publicznego ujawnienia nazwisk wszystkich urzędników, lekarzy i polityków, którzy czerpali z tego zyski, podczas gdy nasi bliscy byli mordowani.
Oszustwo szpitalne związane z COVID-19 to jedno z największych przestępstw w historii…"
Skąd my to znamy, czy u nas nie było tak samo ⁉️
@iktp_pl@StefanKowa24528 Podejrzewam, że ""prawdziwa msza"" była "prawdziwie katolicką mszą" w w domyśle NOM jako wadliwy ryt.
Wymienione są msze bitowe, neokatechumenat itp.
To tyle...
Excommunication @FSSPXFR /Précisions de Mgr Schneider :
"Le canon 1387 du Code de droit canonique de 1983, qui interdit la consécration d'un évêque sans mandat pontifical, est classé parmi les « délits contre les sacrements » et non parmi les « délits contre la foi et l'unité de l'Église », où le schisme est sanctionné (can. 1364). Si la consécration épiscopale sans mandat pontifical était intrinsèquement schismatique, elle serait rangée parmi les délits « contre l'unité de l'Église ».