@KoneserKorony@Konrad96155272@__dzik__@ckscyzoryk@Grzybu98 A to czy się opłaca to już inny wymiar. Ale bądźmy szczerzy, prędzej potwierdzi się teoria płaskiej ziemi niż ta sztama. Górnikowi w tej chwili będzie ciężko jakąkolwiek sztamę przybić. Z ciężkim sercem się na to patrzy ale niedługo Górnik będzie tylko w Zabrzu :).
@KoneserKorony@Konrad96155272@__dzik__@ckscyzoryk@Grzybu98 Śmiem wątpić, że oprócz neutralnych stosunków i sympatii kibiców obu klubów jest jakakolwiek relacja. „Góra” raczej ma w dupie zdanie przeciętnego kibica, więc jak by trzeba było cisnąć Lechowi to i tak by się stało :)
Patrz: GieKsa/ROW - KSG, TKWM, Elana z HKS.
Jak wycofałem w 6 miesięcy u siebie insulinooporoność i mam idealne wyniki krwi?
Dobra więc tak - generalnie ameryki tym nie odkryje ale może to komuś pomoże bo sprawdziłem na sobie i faktycznie działa a moje samopoczucie poprawiło się o 1000% z osoby z bębnem na brzuchu, co musiała codziennie po obiedzie iść na drzemkę bo oczy się jej same zamykały z senności.
1. Dieta - najważniejsze.
Przez pierwsze parę miesięcy starałem się nie jeść w ogóle węglowodanów ( teraz znowu jem ale o tym za chwilę )
Oglądałem dużo braci rodzeń na youtubie i za sprawą ich jak i mojego kolegi @Polski_Cyborg zdecydowałem się przejść na jakiś czas na keto.
Jak to wyglądało w moim przypadku?
Śniadania białkowo-tłuszczowe starałem się i tak jeść codziennie ale teraz jeszcze bardziej się na tym skupiałem. Codziennie coś z jajkami - to ma tyle odmian, że nigdy się nie znudzi - omlety, jajecznica, na miękko, na twardo, z dodatkami, bekonem, awokado i tak dalej.
Nie chciałem popadać w skrajności - więc czasem nie wiem zrobiłem szakszukę z pomidorów, choć podobno pomidory mają trochę węgli.
Potem obiady - to samo co normalnie tylko po prostu bez ryżu/ziemniaków/makaronu - czyli np. stek ale zamiast ryżu to większa ilość warzyw, ryba to zamiast ziemniaków do ryby to więcej warzyw i więcej ryby samej w sobie.
Jakby nie komplikowałem tego, że musze mieć koniecznie poniżej 30gr węgli dziennie bo inaczej nie wpadnę w ketoze coś tam.
Zdrowo rozsądkowo do tego podchodziłem te pierwsze miesiące i w sumie nie wiem w końcu czy byłem w tej ketozie czy nie ale moje samopoczucie już od tego samego się mocno poprawiło.
2. Sprawa druga to oczywiście sport - Tutaj w Dubaju bardzo łatwo mi utrzymywać rutynę więc zacząłem chodzić na siłownie, z początku 3 razy w tygodniu a potem powiększyłem do 5ciu.
Chodzę z rana zaraz po śniadaniu bo jest mi tak dużo łatwiej chodzić niż popołudniu. Popołudniu to już jakoś nie wiem, muszę się zmuszać i to jakiś wysiłek jest bo trzeba o tym pamiętać i dawać w kalendarz.
A tak to z rana to nie wiem - w ogóle nie zauważam tego, że w ogóle chodzę na siłownie - już tak naturalne się to stało. Wstaje, jem śniadanie ubieram się i idę. Zanim się obejrzę już skończyłem a to dopiero początek dnia.
Nie dziadujcie i weźcie se trenera bo to też szybciej mija czas, i normalnie się ćwiczenia robi przynajmniej i nie kaleczy się ich.
Zawsze po siłowni jest to fajne samopoczucie, że coś robi się dobrego ze swoim życiem i ma się tak zdrowo zmęczone ciało
3. Numer trzy to może trochę nieoczywisty krok ale mnie jakoś zmotywowało - a mianowicie kupiłem sobie tą opaskę Whoop do treningów co tam mierzy te wszystkie parametry. Ma ona zakładkę health i tam piszę Ci jaki jest Twój biologiczny wiek, tempo starzenia się ale i również podaje konkretne rzeczy co robić aby te tempo czy wiek obniżać.
Nie wiem, to dodało jakieś gamifikacji w moim życiu jeżeli chodzi o sport i jeżeli widzę, że np - średnio w zeszłym tygodniu zrobiłem dziennie 7000 kroków, to staram się w przyszłym zrobić więcej aby zobaczyć znowu czy idę w dobrym kierunku i czy tempo starzenia się obniża (co tydzień ten parametr się odświeża). To taka głupotka ale dodaje motywcji i widzisz jak sport realnie przekłada się na obniżenie RHR czy podwyższenie HRV
4. Do siłowni dodałem bieganie x2-x3 razy w tygodniu.
Po tym poczułem też gigantyczną różnice w samopoczuciu, szczególnie, że zawsze nienawidziłem biegać - a to okazało się o czym nie wiedziałem, że siłownia a bieganie to zupełnie 2 inne rzeczy i ćwiczą co innego - siłownia mięśnie ok, ale bieganie i kardio - serce i wydolność płucną.
Mój pierwszy bieg to było 2km po którym wróciłem mega zmachany i wymęczony. Kupiłem se jakieś buty sportowe z amortyzacją i jako, że jakaś duża nadwaga nie była moim problemem to progresja poszła szybko.
Biegam mega wolnym tempem aby być ciągle w Z2 ( można oddychać przez nos i gadać pełnymi zdaniami)
no i tak z 2km po paru dniach spróbowałem zrobiły się 3km, potem poczułem pierwszy raz co to jest "szczęście biegacza" czy jakoś tak - gdzie od dotlenienia organizmu przychodzi gwałtowna euforia znikąd i ma się nagle mega dobry humor podczas biegu.
No i tak biegam kilka razy w tygodniu, niedawno zrobiłem swoje pierwsze 10km za jednym zamachem - wolne tempo, na luzie ale jednak.
No i po tym bieganiu jak je dodałem to serio, wręcz rozsadza mnie energia w ciągu dnia. To chyba przez to, że tak jak mówiłem siłownia a kardio to 2 różne rzeczy i jak się je połączy to jest rosspierdol.
5. Znowu jem węgle ale inaczej - po tych paru miesiącach pseudo próbowania keto zacząłem mieć znowu mega apetyt na węgle i jakoś ogólnie moja filozofia życiowa to nie jest aby się męczyć i nie jeść połowy dobrych rzeczy więc biorę to na chłopski rozum - czasem sobie opierdole picce, po prostu bardziej ogarniczam, nie jem w ogóle słodyczy, jakiś fastfoodów i tyle.
Ale to co ważne to jest takie coś jak targeted keto czy jakoś tak - czyli to gdzie generalnie nie jemy węgli ale możemy je zjeść po treningu bo wtedy mięśnie są wypłukane z glikogenu i jak zjemy np kuciaka z ryżem to te węgle z ryżu pójdą prosto do mięśni a nie głębiej do organizmu i nie podniosą insuliny.
I teraz filozofie na ograniczanie węgli mam wlaśnie taką - nie jem nigdy śniadań z węglami, zawsze jakieś jajka itd. A to, że ćwiczę 5 razy w tygodniu siłkę i z 2-3 biegam to praktycznie zawsze jest jakiś czas gdzie jestem po treningu i mogę sobie węgle zjeść.
Po prostu sport i aktywność to podstawa i jak ktoś ma insulinooporność to jest to priorytet.
I serio, robiłem badania krwi niedawno i są wzorowe - w pół roku.
Mam mega dużo energii, skończyłem z drzemkami - w ogóle ich nie potrzebuje, brzuchol zniknął i mam mega adhd w ciągu dnia i mnie nosi. Więc polecam.
Od samego początku również pomagał mi @Polski_Cyborg który jeżeli chodzi o zdrowe odżywianie, czy wiedzę jeżeli chodzi o właśnie badania krwi i rozeznanie się z nich, dietę keto, czy sport to mega wymiata.
Nie chce nic przekręcić ale on sam schudł z 60kg i przez błąd lekarzy podczas operacji miał być na zawsze sparaliżowany i stać się warzywem - z wszystkiego wyszedł i stał się sportowym świrem.
Coś na pewno przekręciłem on sam na pewno Wam to lepiej opowie.
Ale jak potrzebujecie też pomocy w zakresie właśnie insulinooporności czy keto, czy zdrowia i sportu to zapraszam do niego na profil, nie wiem napiszcie DMa. Mam nadzieje, że się nie obrazi, że go oznaczyłem i o tym napisałem.
🚨A 2004 study reversed arterial plaque by 35% using pomegranate juice.
It should have changed cardiology. Instead, it disappeared.
Here's what they buried ����👇
@Don_Pedro48@TorcidaGornik Tam jest może paręnaście osób, które faktycznie potrafią się bić. Myślisz, że ktoś będzie ryzykować na stadionie gdzie masz milion kamer? 🤣🤣