W naukach społecznych nazwisko bywa wykorzystywane jako sygnał statusu społecznego. Czy również w Polsce to jakie nazwisko nosimy sygnalizuje nasz status? Czy po transformacji na szczyt rozkładu dochodów powróciły elity przedwojenne? A może są tam politycy obozu Solidarności, lub postkomuniści? Odpowiedzi na te pytania udzielam w nowym artykule.
Polaku, jeżeli właśnie zgrzytasz zębami po kolejnym bezczelnym wpisie butnego konowała - znajdź ukojenie w świadomości, że z każdym kolejnym pokoleniem narasta w społeczeństwie świadomość, że bez przemocy się nie obejdzie...
Lekarz wykazywał, że jednocześnie pracował w kilku miejscach naraz. - To było wprost dojenie szpitala - mówi nam starosta Leszek Dziąg. Sprawę bada prokuratura.
@jola_kaminska
https://t.co/pKOibOkBD2
W przedstawionym dziś pakiecie zmian w ochronie zdrowia niestety nie znajduję odpowiedzi na problem narastającej nierównowagi finansowej całego systemu. Nałożenie kilku limitów na maksymalne indywidualne wynagrodzenia i "rekomendacji" maksymalnych poziomów kosztów osobowych dla szpitali być może ograniczy najgłośniejsze przypadki nadużyć, ale nie zmieni istotnie obrazu na poziomie makro.
Zapowiedziano obniżenie wycen ok. 100 procedur. Na konferencji nie padły konkretne kwoty, ale wiemy, że ubiegłoroczne zmiany w taryfikacjach obniżyły koszty na poziomie 0,8 mld zł rocznie, więc poruszamy się w ramach porównywalnego rzędu wielkości. Natomiast dosłownie kilka dni wcześniej przyjęto do realizacji najkosztowniejszy dla NFZ wariant wzrostu wycen świadczeń w związku z tzw. ustawą podwyżkową (skutek 9,25 mld zł w skali 12 miesięcy).
Na przyszły rok w NFZ wciąż brakuje ok. 21 mld zł. Jeśli nic się nie zmieni i nie pojawią się dodatkowe źródła przychodów lub nie obniży się dynamika wzrostu cen świadczeń, przekładać się to będzie na mniejszy dostęp pacjentów do leczenia.
🔴26 tysięcy na godzinę. Neurochirurdzy zarabiali, szpital ma karę i komornika
Nawet 26 tys. zł na godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki - na tyle spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom. W małych placówkach powiatowych lekarze seriami wykonywali kilkuminutowe zabiegi, ale zdaniem NFZ sprawozdawali zdecydowanie droższe procedury. Setkom pacjentów założono identyczną dokumentację medyczną. Szpital w Mogilnie zgłosił sprawę do prokuratury. NFZ chce tylko od tej jednej placówki ponad 2,6 mln zł kary. Dyrekcja nie ma w lipcu pieniędzy na wynagrodzenia.
✒️@jan_czura
https://t.co/Fl2gppssdF
In order to prevent stores from evading taxes, every receipt in Taiwan is automatically a lottery ticket, too, which can win up to $300k, turning customers into voluntary tax auditors:
Ostatnie dane za I kw. 2026 r. wskazują na dalszy wzrost kolejek pilnych pacjentów oczekujących na leczenie:
- o 53,6 tys. (+6,8%) r/r w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej
- o 15,8 tys. (+13,9%) r/r w leczeniu szpitalnym
- o 140,3 tys. (+18,1%) r/r w wybranych świadczeniach
Wazny i niestety nieznany temat. Wysychamy przez za szybkie rzeki i brak utrzymania wody w glebie https://t.co/4E4qt00YHv. w wyniku tego, że wszędzie (nawet w lasach) są rowy melioracyjne, które wodę szybko odprowadzają do rzek a nimi ona raz dwa spływa do morza.
Czas to wszystko zasypywać ale politycy jak zwykle wtedy gdy trzeba coś zrobić pożytecznego mają lepsze rzeczy do roboty typu obiecywanie, wetowanie, wyśmiewanie, straszenie, zochydzanie itd itp.
Świetna grafika od @RSzarfenberg
Nowe dane GUS oraz nowe, lepsze definicje miast i wsi.
Ładnie widzimy tutaj miasta (szary) z obwarzankami o dużej gęstości (ciemnozielone) oraz małej gęstości (zielone).
Mamy też tereny wiejskie (pomarańczowy) i w zasadzie odludzia/peryferia (jasnopomarańczowy).
Widzimy też, że na peryferiach mieszka więcej facetów, a w miastach więcej kobiet. Najlepsze warunki dla wysokiej dzietności są zatem w obwarzankach.
‼️Szanowni Państwo,
‼️ Jak wynika z przedstawionego zdjęcia, codziennie przed otwarciem możliwe jest zamawianie zimnej garmażerki.
‼️Jednocześnie, zgodnie z wczorajszą relacją opublikowaną przez restaurację, kasa fiskalna miała być uruchamiana dopiero o godzinie 11.00, tj. w momencie rozpoczęcia sprzedaży gorących posiłków.
‼️Jeżeli rzeczywiście w taki sposób organizowana jest sprzedaż, oznaczałoby to, że w godzinach od 10:00 do 11:00 prowadzona jest sprzedaż bez użycia kasy fiskalnej.
‼️‼️Taki sposób prowadzenia działalności stanowi wykroczenie skarbowe, a w określonych okolicznościach nawet przestępstwo skarbowe.
🔴 I tak właśnie, Szanowni Państwo, niestety wygląda cała ta sytuacja.
Podatnik, kosztem @KAS_GOV_PL oraz pracujących w niej funkcjonariuszy i pracowników, uzyskał bezpłatną reklamę swojego lokalu.
Doszło w ten sposób do deprecjonowania oraz naruszenia dobrego imienia Krajowej Administracji Skarbowej.
‼️Na przyszłość przestrzegam przed formułowaniem ocen i opinii po wysłuchaniu wyłącznie jednej strony sporu.
‼️Zauważam również pewien niepokojący trend.
Osoby, które notorycznie stosują nieprawidłowe stawki VAT lub prowadzą sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej, będącej przecież urządzeniem służącym do prawidłowego ewidencjonowania obrotu, próbują przedstawiać się jako ofiary rzekomo represyjnego systemu.
❗️Tymczasem rzeczywistość jest często odmienna.
Wysokość nakładanych kar grzywny bywa w praktyce na tyle niska, że nie rekompensuje nawet wysokości uszczuplonych należności publicznoprawnych powstałych wskutek długotrwałego i powtarzalnego naruszania przepisów podatkowych.
🔺️ Paradoksalnie więc osoby, które przez dłuższy czas stosują nieprawidłowe stawki podatku lub nie ewidencjonują sprzedaży, przedstawiają się następnie jako pokrzywdzone, jednocześnie korzystając z atmosfery społecznej niechęci wobec organów skarbowych.
🔺️ Zjawisku temu towarzyszy również publiczne deprecjonowanie funkcjonariuszy i pracowników KAS, a niekiedy wręcz pojawiają się nawoływania do ich publicznego piętnowania czy symbolicznego „przywiązywania do słupów”, co nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa.
Panie @K_Stanowski, z rzetelności dziennikarskiej, mam nadzieję że poda Pan równiez ten wpis dalej.
Ok. 3000 fundacji rodzinnych zaoszczędziło na podatku ok. 3 mld zł w 2025 r., czyli jakieś 1 mln zł na głowę. Jak to mówią, bogatemu to i byk się ocieli.
Mili Państwo, dla wszystkich, którzy mówią o „normalnym lecie”, powiem krótko:
dzień upalny to taki, w którym temperatura maksymalna powietrza osiąga wartość co najmniej 30 st. C.
🌡️Na stacji pomiarowej Warszawa Okęcie w latach 1965-1984 notowano średnio 3,3 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (14) w roku 1971.
🌡️W latach 1985-2004 było to już średnio 6,45 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (19) w roku 1994.
🌡️W latach 2005-2024 było to już średnio 12,75 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (24) ex aequo w latach 2015 i 2024.
Czyli we wskazanych okresach nastąpił trzykrotny wzrost średniej liczby dni upalnych w ciągu roku.
W samym 2024 roku na tej stacji zanotowano tyle dni upalnych, ile łącznie w latach 1972-1981.
W dekadzie 2015-2024 na tej stacji zanotowano więcej dni upalnych niż łącznie w trzech dekadach 1965-1994, a liczba dni upalnych na tej stacji w dekadzie 2015-2024 zwiększyła się o ok. 50% w stosunku do dekady 2005-2014.
Stacja Warszawa-Okęcie nie jest tu rekordzistą, są stacje (np. we Wrocławiu czy Opolu), które wykręciły lepsze wyniki.