Patusy i szkodniki z DIOZu, które złożyły zawiadomienie do Prokuratury na Zoo w Łącznej, bawiły się wczoraj na gali Glamour. Tak, wczoraj. Dokładnie wtedy, kiedy normalni ludzie walczyli o życie zwierząt z Łącznej.
Absolutna żenada, a zarazem prawdziwa twarz DIOZu.
„Prywatne stowarzyszenia i fundacje, banda przebierańców mają dziś w Polsce uprawnienia, których nie powinien mieć nikt poza państwem. Mogą wejść, zabrać, wywieźć. A kiedy coś pójdzie nie tak, nie ma kogo rozliczyć. Zbiórki płyną, zwierzęta znikają, a odpowiedzialność rozmywa się w oświadczeniach na Facebooku.”
@PatrykSlowik Jako geodeta uprawniony i biegły sądowy mogę powiedzieć, że dwa centymetry to błąd pomiaru, który mieści się w dokładnościach z jakimi wykazuje się budynki i granice działek/pasa drogowego, a więc sprawa jest bezprzedmiotowa, ponieważ nie występuje zajęcie.
Niesamowite.
Pani chciała mieć prosty szyld piekarni na krzywej elewacji budynku, więc dała pod szyld podkładki wyrównujące.
I ją warszawski urząd dojechał na 41 tys. zł za zajęcie pasa drogowego w postaci dwóch centymetrów.
Wcześniej urzędnicy wzywali panią do zdjęcia szyldu. Ale wysłali wezwanie na zły adres - do dostawcy pieczywa, a nie sprzedawcy.
https://t.co/MaWb2LYtn0
" fotografia ukazująca funkcjonariusza policji przecinającego nożycami do metalu kłódki przy ogrodzeniach wybiegu dla zwierząt. Obok stoi pani prokurator. Dzisiaj te zwierzęta biegają wolno po okolicy ".
🗣️ Świadek zdarzenia o sytuacji w Zoo Łączna: „Byłam świadkiem, jak policja potrąciła kobietę i staranowali pana, który leżał na ziemi 40 minut. Sami prosiliśmy policję, żeby udzielili pierwszej pomocy. Oni powiedzieli, że nie są od tego”.
Słyszeliście o ZOO Łączna? To tuż obok mnie. Właściciel od lat nękany kontrolami, teraz aresztowany, w tym czasie wywieziono mu zwierzęta. To ZOO miało najlepsze warunki jakie kiedykolwiek widziałam dlatego proszę Was o pomoc w walce z niesprawiedliwością
https://t.co/rvXqMkWYN2
Po urodzeniu córki, po dwóch latach zdecydowaliśmy się aby powołać na świat drugie dziecko.
Żona straciła ciążę w 3 miesiącu, pojechaliśmy do najbliższego szpitala na Karową. Zaprowadziłem na izbę żonę w takim stanie w jakim nigdy wcześniej jej nie widziałem ani nie chcę więcej zobaczyć. Sam byłem w nie lepszym stanie ale jako mężczyzna musiałem być dla niej oparciem (choć wewnątrz wyłem z bólu i rozpaczy).
Ona była żywym duchem, ja udawałem, że mnie to nie rusza.
Na izbie pani pielęgniarka na prośbę żony abym jej w tym wszystkim co będzie się tam działo towarzyszył odparła z totalnym chłodem "to nie cyrk żeby pan wszędzie właził". To jak przebiegała rozmowa kiedy zapytaliśmy czy możemy dziecko pochować pominę bo skutek był taki, że moja kobieta rok była na pigułach żeby nie zwariować - bo jak się mogła poczuć kobieta kiedy zasugerowano jej aby utracone dziecko potraktować jako "odpad medyczny" bo "wie pani, z pogrzebem to dużo zachodu".
Rozumiecie - moja żona została wtedy CAŁKOWICIE SAMA BEZ OPIEKI KOGOKOLWIEK BLISKIEGO! To, że tam nie latały krzesła a lekarz nie dostał po ryju było zasługą tylko prośby mojej żony i tego, że nie chciałem jej dokładać stresu i cierpienia.
Problemy z wami, pierdolone konowały to nie wyjątki - to norma i codzienność. Upokarzanie ludzi, rujnowanie im zdrowia i inne wygibasy to dla was nic nadzwyczajnego 🤬
To jak nas odesłano z Żelaznej bo nie mieliśmy "wykupionej położnej premium" też wam opiszę później 🤭
Chcesz coś dodać @PanPisula czy wolisz trzymać mordę zamkniętą?
🗣️ Przemysław Malik o sytuacji w Zoo Łączna:
„Podobno już jakiś kangur umarł w transporcie, który stąd został wywieziony. Lew, tygrys już są w Holandii. Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kto to załatwił”.
Wygląda na to, że bogaty kolekcjoner z Holandii kupił nie tylko wielbłądy, kangury i polskich aktywistów ale kupił również polską policję i prokuraturę.
Właścicielowi prywatnego ZOO Łączna ukradziono zwierzęta na wniosek tzw. aktywistów prozwierzęcych, a wszystko w asyście policji❗
Już lata temu ostrzegałam co się stanie jeśli damy ogromne uprawnienia animalsom ☝️ Lobbują u polityków, zatajają źródła finansowania, przywłaszczają mienie i kradną zwierzęta!
✅ 7 lat temu jako pierwsza dziennikarka w Polsce zrealizowałam materiał ujawniający prawdziwe intencje tych aktywistów - link do filmu w komentarzu!
Po lewej Marcin Nowaczyk dyrektor #ZOOŁączna , po prawej 31-letni obywatel Ukrainy podejrzany o zabójstwo księdza oraz ranienie czterech innych osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu
Ciekawe w tej całej sprawie ZOO w Łącznej jest to, że dosłownie, poza słowami aktywiszczy, nie ma żadnych leaków, ani zdjęć tych fatalnych warunków, ani zdjęć schorowanych zwierząt, żadnych nagrań, głosówek. Dosłownie nic, poza jednym zdjęciem kilku desek, które wrzuciła pani Gozdyra.
To zaskakujące, że żaden pracownik się nie wykruszył i nie zaczął sypać, choćby anonimowo, wszyscy stoją murem za placówką, nawet mieszkańcy.
Pamiętacie jak było w takim Sobolewie, w Kuflewie, w DIOZ? Przecież zdjęć latało pełno, relacji świadków od cholery, negatywne reakcje mieszkańców itd. a tu cisza. Niesamowite, że ciągle coś wycieka na tych co rozkradają ZOO w Łącznej, nic na samo ZOO.
Przecież to śmierdzi wałkiem na kilometr. Czy może jest tego pełno w sieci tylko ja nie umiem znaleźć?
Pod ochroną policji rozkradli najcenniejsze okazy z prywatnego ogrodu zoologicznego.
Reszta zwierząt ginie bez opieki.
Zniszczyli dorobek życia właściciela.
Witajcie w uśmiechniętej 3 RP Tuska.
Anna Mossakowska-Ziemniak, właścicielka restauracji:
„My dostaliśmy informację, że to nie jest tylko kwestia wystającego szyldu, tylko że zajmujemy pas ruchu wizualnie (…). Potem dowiedzieliśmy się, że za cień, który pada na pas ruchu drogowego. Kary mamy 780 tys. zł, 340 tys. zł zostało zajęte przez komornika”. ⤵️
Czyli tak weszli na chama, rozwalili ogrodzenie, przepędzili albo aresztowali pracowników a teraz osrani proszą inne ZOO aby zajęli się zwierzętami które tam zostały i zdychają z głodu.
Najdroższe zwierzęta wywieziono zagranicę.
Wzorowa akcja na po prostu zuchy @PolskaPolicja
Niemieckie organizacje ekologiczne domagają się wstrzymania inwestycji, która umożliwi Polsce wydobycie ropy i gazu ze złoża położonego nieopodal wyspy Uznam na Bałtyku. To zastanawiające, że jednocześnie nie komentują faktu, iż prawdziwym zagrożeniem ekologicznym dla Bałtyku są broń chemiczna i amunicja z czasów II wojny światowej, zatopione w morzu po 1945 roku w ramach ustaleń konferencji poczdamskiej dotyczących demilitaryzacji Niemiec. Może zamiast sprzeciwiać się polskim planom wydobywczym, warto byłoby zająć się usuwaniem pozostałości po III Rzeszy?