От люблять поляки в Х розповідати що вони нам «перекриють», «закриють», «скасують» або «перестануть фінансувати».
Ну, давайте по черзі:
П: Закриємо аеропорт Ясінка і військовий хаб перестане існувати!
У: По-перше, тоді ви перестанете отримувати гроші за його оренду і раніше нікому невідомий аеропорт і селища поруч перестануть модернізуватися і повернуться до свого скромного існування. Кому ви зробите краще?
П: Ми перестанемо оплачувати вам Starlink!
У: То вперед! Це не найбільша інвестиція в нашу оборону, хоча вона і є дуже важливою. Але ми спробуємо із цим впоратися іншим шляхом. Але, в свою чергу, ми просто перестанемо залучати польські компанії в проєктах з відбудови України. А от тут Польща втратить мільярди)
П: Ми перекриємо траси для руху вашої аграрної продукції!
У: Тоді ваші перевізники, сектор логістики і супутні сектори економіки вам точно не подякують, бо саме ваші місцеві компанії мають з цього хороші прибутки. А ми поїдемо через Словакію, Румунію, Угорщину. Вони цього дуже чекають.
П: Ми ускладнимо авіасполучення і доступ українців до наших аеропортів, посилимо митний огляд, створимо перепони для перетину кордону громадянами України!
У: Та ми вже і так це побачили, коли ваші митники годинами доглядають косметички громадян України, які спізнюються на літак. І ми робимо висновки. Пасажиропотік українців змістився в сторону Румунії, Молдови і збільшується через Угорщину. А ви будете втрачати дохід. Аеропорти будуть втрачати, пасажирські перевезення будуть втрачати, малий бізнес також не зрадіє.
П: Ми вам не дамо наші нікому непотрібні розвалені літаки!
У: Та залиште їх собі. Нам надають літаки шведи і французи. З ними ми ділимося технологіями, які сьогодні є провідними і тільки у нас. З ними ми ділимося військовим досвідом, який є тільки у нас. Ну, а ви, в разі нападу на вас росією, будете оборонятися тими літаками, що нам не надали для запчастин.
Можна продовжити довго грати в цю гру. Але ця гра для двох 😉
І запамʼятайте, поляки, Україна для Польщі зараз — це не лише партнер з безпеки, а й довгостроковий стратегічний інвестиційний майданчик, що сприяє модернізації економіки всього регіону. Польща, своєю чергою, отримує можливість стати головним хабом для відбудови України, що закладає фундамент для розвитку її бізнесу на десятиліття вперед.
Якщо вам це не треба - закривайте, перекривайте, відключайте все, що ви хочете.
Ми і з цим впораємось 😊
Але про вас свої висновки ми вже зробили.
The Volhynia massacre is one of the most difficult subjects I’ve ever tried to understand🇵🇱🇺🇦
The more I read, the less interested I become in simple answers.
Yes, Ukrainians had real historical grievances against the Polish state.
Yes, the mass murder of Polish civilians was a horrific crime.
Yes, Polish retaliatory killings of Ukrainian civilians were also wrong.
The problem begins when each nation remembers only its own suffering and forgets the suffering it caused the other. That’s exactly how history becomes a prison instead of a lesson.
Today, Poland and Ukraine have a choice. They can spend the next hundred years proving whose grandparents suffered more.
Or they can tell the truth about all of it, honor every innocent victim, condemn every crime, and refuse to let the dead decide the future of the living.
History should unite us in wisdom. Not trap us in endless revenge.
Сагайдачний, 1618: дивіться, можна просто дійти до Москви
Наполеон, 1812: дивіться, можна просто дійти до Москви і подивитись, як вона горить
Українці, 2026: дивіться, доходити в принципі не обов’язково
🇵🇱👤 A smart Pole criticizes the Polish president and says that the UPA are Ukrainian heroes who fought against the occupiers of Ukraine, and demanding that Ukraine stop honoring its heroes is extremely arrogant—especially since Poland has its own heroes who committed genocides against Ukrainians.
In political philosophy, the capacity to recognize the structural blind spots of one's own homeland is the truest indicator of an independent and mature mind. Genuine reconciliation between historically wounded neighbors cannot be achieved through forced cultural submission; it requires the mutual recognition of each nation's foundational right to define its own sovereignty.
Tłumaczymy geopolitykę Panu Prezydentowi:
Jak Ukraina przegra, to Polska zniknie z map Europa w ciagu następnych 10 lat i tow. amerykańscy nie pomogą.
Jak Ukraina wygra, to będzie największą siłą militarną w Europie w odróżnieniu do operetkowej polskiej armii.
Rozumiesz Pan?
#Siódemka
Jolanta Saacewicz:
👇
Ostatnio likwidowałam strych z pamiątkami rodzinnymi.
Jedno pudło było pełne medali i orderów moich rodziców.
Większość otrzymali w PRL-u, choć kilka również w III RP po 1989 r.
Nie wiedziałam, co z nimi zrobić — wszak to ordery.
Kiedyś, gdy przypinano je do piersi rodziców, były ważne i coś znaczyły.
Rodziców już nie ma. Tamtego państwa, które ich nagradzało, też już nie ma.
Ordery przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.
Ktoś poradził mi zanieść je do pana na rynku, który skupuje stare medale i monety.
Większość jednak wyrzuciłam, a najładniejsze powieszę na choince.
Pomyślałam sobie o dzieciach @ZelenskyyUa.
Kiedyś będą porządkować pamiątki po swoich rodzicach.
Będą się głowić, co zrobić z orderami z pudła po ojcu.
Będą w nim:
* 🇫🇷 francuska Legia Honorowa – Wielki Krzyż (2023),
* 🇨🇿 czeski Order Białego Lwa z Łańcuchem (2022),
* 🇱🇹 litewski Order Witolda Wielkiego ze Złotym Łańcuchem (2022),
* 🇫🇮 fiński Order Białej Róży Finlandii z Łańcuchem,
* 🇵🇹 portugalski Order Wolności – Wielki Łańcuch (2023),
* 🇱🇻 łotewski Order Viestursa I klasy (2022),
* 🇪🇪 estoński Order Herbu Tallinna (2022),
* 🇳🇱 holenderska nagroda International Four Freedoms Award,
* 🇺🇸 amerykańska Golden Plate Award.
W pudle będzie pewnie też jakiś wycinek z dzisiejszej gazety o odebraniu polskiego orderu.
Patrząc z amerykańskiej perspektywy, zaryzykuję twierdzenie, że świat nie ma zielonego pojęcia o tym, co stało się prawie sto lat temu we wsiach polsko-ukraińskich, nie wie, kto kogo tam bardziej prześladował, dyskryminował i kto wymordował więcej sąsiadów.
Powiązanie odebrania tego orderu z tamtymi wydarzeniami sprzed stu lat jest tak surrealistyczne, że świat wgłębiać się w to wszystko nie będzie.
Dziś wiadomo jedno: polski medal Polacy zabrali prezydentowi Ukrainy w środku wojny, w której Ukraińcy walczą o swoje istnienie i swoim życiem bronią https://t.co/5y2w0GVN7N. Polski przed rosyjską inwazją.
To ma głośny wydźwięk.
I jednoznaczny dla Polski.
Polska nie uczestniczy w większości rozmów i decyzji dotyczących pomocy Ukrainie, które prowadzą Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy i Amerykanie.
Polska, kraj graniczący z walczącą Ukrainą, jest nieobecna przy stole rokowań, bo nikt nie chce tam Polski, która zachowuje się w sprawie Ukrainy jak Geremek na schodach: nie wiadomo, czy schodzi, czy wchodzi.
Polska polityka wobec Ukrainy coraz mniej wygląda też na bratnią pomoc, a coraz bardziej na wyrachowanie kraju, który, gdy konie kują, podsuwa swoją żabią nogę, by też załapać się na podkowę wspólnej obrony przed Rosją, ale tak naprawdę Ukrainy szczerze nienawidzi.
Na choince małych Zełenskich polskiego orderu nie będzie.
Dziadek Wołodymyr natomiast przejdzie do światowej historii jako prezydent kraju, który przez kilka lat stawiał bohaterski opór rosyjskiej inwazji, broniąc wolności i niepodległości Europy.
Jak w tym wszystkim wypadliśmy jako kraj, przykro myśleć.
Należy się nam za to medal z kartofla.
Господи, да насрати полякам на історію, на волинську різню бензопилою, як і угорцям насрати на долю мадярів в Закарпатті. Вони просто розуміють, що як тільки Україна вступить в ЄС, до них перестануть йти європейські гроші, бо відновлення України буде в пріоритеті. За то і борять.
Jako człowiek, którego babcia — Ukrainka — po wojnie osiedliła się w Polsce i wyszła za Polaka, potomka szlachty, mogę powiedzieć, że dosłownie (sprawdziłem drzewo genealogiczne) noszę w sobie obie te krwi: polską szlachecką i ukraińską kozacką. Może dlatego czasem jestem taki pojebany, nieważne.
Muszę napisać wprost: na Ukrainie UPA jest najczęściej przedstawiana jako bohaterowie walczący z sowiecką okupacją i symbol narodowego oporu. W Polsce natomiast na zawsze pozostanie synonimem rzezi wołyńskiej i ludobójstwa dokonanego na polskiej ludności cywilnej.
Oba te spojrzenia są prawdziwe. Naprawdę — oba.
Dlatego nie wpadam w histerię z powodu nadania elitarnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ" Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA" przez Zełenskiego. Można — a nawet trzeba — pamiętać o momentach heroicznej walki UPA z Sowietami. I nie wolno przy tym zapomnieć prawdy o Wołyniu.
Szanowanie lepszej części ukraińskiej historii nie oznacza, że Polacy mają zapomnieć o bestialsko zamordowanych tysiącach swoich przodków. Ale oburzanie się na to, że Ukraińcy tę lepszą część swojej historii chcą pamiętać — to paranoja i niepotrzebna przesada.
W kwestii Orderu Orła Białego wrzucę swoje trzy grosze.
To jeszcze nie jest odebranie - ale niezależnie od tego jaki będzie skutek, mojego punktu widzenia to nie zmieni...
Order Orła Białego ustanowił Niemiec – August II Mocny. Tak, król Polski, ale w 100% Niemiec, któremu interesy Polski leżały tam, gdzie słońce nie dochodzi.
Jego panowanie to powolne wpadania Rzeczypospolitej w szpony Moskovii.
Pierwszy odznaczony: Iwan Mazepa.
Dostał order nie za walkę o niepodległość Ukrainy ani za przyjaźń z Polską, tylko za wierną służbę Piotrowi I.
Potem przyszła kolej na kacapów: car Piotr I, Katarzyna II, Potiomkin oraz kilku kacapskich generałów, którzy tłukli polskie konfederacje i insurekcje.
Najbardziej haniebne nadanie to Aleksander Suworow – ten sam, który w 1794 roku kazał wyrżnąć ludność warszawskiej Pragi. Do dziś nikt nie wpadł na pomysł, żeby mu order odebrać.
Benito Mussolini dostał order w 1923. Na tle wymienionych wyżej kacapów to i tak świętoszek.
Z historii najnowszej Gerhard Schröder – od 2002 kawaler orderu. Jeden z najwierniejszych piesków na smyczy Putina .
=====================
I sprawa najwyższej wagi:
Wincenty Witos – jedyna dotąd postać której ten order formalnie odebrano.
Polski patriota, trzykrotny premier RP.
Przedstawiać chyba nie trzeba.
Postać która na pewno zasłużyła na najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczpospolitej.
Zelenski może być dumny, że jest w tak zacnym gronie "wyklętych".
Sława Ukrainie!
Niech żyje Polska !
( na pohybel moskalam i ich przydupasom!)
I jeszcze istotna dygresja, najpierw chronologia:
1.
11 kwietnia 2005 – Prezydent Aleksander Kwaśniewski nadaje Wiktorowi Juszczence Order Orła Białego.
2.
12 października 2007 – Ten sam Wiktor Juszczenko nadaje tytuł Bohatera Ukrainy dowódcy UPA Romanowi Szuchewyczowi.
3.
12 sierpnia 2008 – Prezydenci Wiktor Juszczenko i Lech Kaczyński stoją ramię w ramię w Tbilisi podczas kacapskiej agresji na Gruzję – prawdziwi przyjaciele i partnerzy w trudnych czasach.
4.
28 lutego 2009 – Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko wspólnie oddają hołd przy pomniku pomordowanych Polaków w Hucie Pieniackiej.
To było zupełnie inne spojrzenie na świat i historię – racjonalne, oparte na empatii i zrozumieniu dumy narodowej partnerów.
Nie na ideologicznych fobiach, populizmie, politycznym awanturnictwie i hipokryzji.
Tragedia w Smoleńsku niestety zakończyła ten rozdział.
Lech Kaczyński był politykiem z klasą, wyczuciem, rozumem i dalekowzrocznością.
Różne spojrzenie na historię wcale nie musi rujnować przyjaźni – jeśli oczywiście jest dobra wola i dostatecznie dużo mądrości. Inna sprawa, jeśli rozumu brak...
Tym, których dziś nazywa się „prawicą” w Polsce, Józef Piłsudski walnąłby prosto w oczy:
„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić”.
Od siebie dodam (w odniesieniu do ściśle określonych środowisk politycznych w PL):
Działanie otwarcie na szkodę Ukrainy jest w pewnym sensie nawet lepsze – lepiej mieć szczerych wrogów niż fałszywych przyjaciół.
Tragedią jest jednak fakt, że większość polskiego narodu nie rozumie, iż ci sami ludzie ciągną w otchłań Polskę.
@gozefinagold Німці поважають персональний кордон людини, тому не лізуть зі своєю допомогою. Але якщо звернешся сам, навіть жестом -обов'язково допоможуть. І місцем поступаються, і дорослі і підлітки.
There is no dramatic moment when a power grid comes back to life. Just a hum.
Today marks four years since russia launched its full-scale invasion of Ukraine – four years of systematic strikes on the country's energy infrastructure, designed to make the cold and the dark do what its army could not. DTEK's engineers have answered each strike the same way: by going back to work.
The transformer restarts. A dispatcher reads coordinates into a radio. Somewhere across the city, a window lights up.
4 years. We simply didn't stop.
Our energy powers life.