@humanatmforlady@LOkruszek I tracisz na dzień dobry szansę na dobre czasopismo (jeśli do takowego wysłałeś) i musisz od zera kitrac się żeby wogole przeszło do recenzji
Polska się starzeje, a Państwo nadal nie jest gotowe.
Minęło już 2,5 roku od objęcia władzy.
Jednym z obietnic było zwiększenie dostępności geriatrów i opieki długoterminowej dzięki środkom unijnym.
Sprawdziłem, co naprawdę zrobiono i odpowiedź Ministerstwa Zdrowia jest brutalna:
👉 w całej Polsce pracuje tylko 559 geriatrów - zaledwie 1,5 lekarza na 100 tys. mieszkańców;
👉 w 2024 roku przygotowano 143 miejsca rezydenckie z geriatrii, ale zgłosiło się tylko 13 lekarzy;
👉 wykorzystano zaledwie 9% miejsc;
👉 w części województw dostęp do geriatry jest niemal symboliczny;
👉 resort nie potrafi nawet powiedzieć, ilu lekarzy z tytułem geriatry faktycznie pracuje w tej specjalizacji.
A przecież starzenie się nie jest problemem „seniorów”. To problem całych rodzin.
Kobiety częściej dożywają wieku, w którym potrzebują wieloletniej opieki, rehabilitacji, pomocy w codziennym funkcjonowaniu i wsparcia po utracie samodzielności. Jednocześnie to one bardzo często przez lata opiekują się chorym mężem, rodzicem albo osobą z niepełnosprawnością. Bez wynagrodzenia, bez odpoczynku, bez zabezpieczenia.
Mężczyźni częściej trafiają do lekarza późno, z wielochorobowością, zaniedbanymi problemami zdrowotnymi i bez wcześniejszego kontaktu z systemem. Wielu po śmierci partnerki zostaje całkowicie samotnych, bez sieci wsparcia i bez umiejętności poruszania się po systemie opieki.
Potrzeby kobiet i mężczyzn nie są identyczne, ale państwo ignoruje jednych i drugich.
Seniorzy nie potrzebują prezentacji o KPO.
Nie potrzebują kolejnej strategii „do 2030 roku”.
Potrzebują lekarza. Opiekuna. Rehabilitacji. Miejsca w ZOL-u. Pomocy w domu. Tu i teraz.
Dlatego składam interpelację ponowną i pytam:
❗ gdzie dokładnie powstaną nowe miejsca opieki;
❗ kto będzie w nich pracował;
❗ czy NFZ zapewni finansowanie;
❗ o ile skrócą się kolejki;
❗ jak rząd zamierza wspierać rodziny i opiekunów;
❗ co konkretnie zrobi dla starszych kobiet, a co dla starszych mężczyzn.
Bo po 2,5 roku nie wystarczą już słowa: „planujemy”, „analizujemy”, „wdrażamy”.
Czas pokazać efekty. Polska starzeje się każdego dnia. A seniorzy nie mają kolejnych 2,5 roku na czekanie.
#walczsercem #seniorzy #posel #sejm
@mejmpl@eccdnapl Proszę bardzo: https://t.co/DOMMLmj6QW
Tutaj są dokładne rozliczenia z każdej dziedziny, grantu, uniwersytetu, a nawet po konkretnym badaczu.
Oraz osiągnięcia związane z tym (konferencje/granty)
@Livinsoul1@michael_okun@FrontNeurosci Publishing has ALWAYS been HEAVILY for profit. OA charge of $2000-5000 had never been justified, given the lack of serious compensation for Editorial team / reviewers
Szanowni, skończył się dzień protestu naukowców. Nudne liczby więc małe zasięgi. Ale może dla kogoś kto woli liczby niż demagogię to będzie przydatne.
Porównanie Polska, Szwecja i Izrael. Plus wzmianka o Korei Południowej. To szacunki a nie precyzyjne wyliczenia.
Tylko publiczne pieniądze z budżetu państwa (na całe B+R + uczelnie).
Izrael ok. 0,68–0,7% PKB ok. 3,5–4 mld USD.
Szwecja ok. 0,7–0,8%PKB, czyli ok. 48–50 mld SEK (2025 prognoza ok. 48,8 mld SEK czyli ładnych kilka miliardów dolarów).
Polska ok. 1,06–1,08% PKB44,26 mld zł (budżet 2026).
Natomiast, całkowite wydatki na badania i rozwój (GERD).
Izrael: 6,35% PKBok. 34–36 mld USD. Firmy prywatne ok. 93%.
Szwecja: 3,57% 227,5 mld SEK ok. 24–25 mld USDFirmy 70–75%.
Polska: 1,41% 51,5 mld zł ok. 13 mld USD Firmy 60–65%.
Polacy lubią mówić o Korei.
Korea wydaje na badania 5,2% całego PKB. Dużo, bo ponad 130 mld dolarów rocznie.
Ale państwo z budżetu daje tylko ok. 1%, Resztę (75-80%) pompują firmy (Samsung, Hyundai, LG, SK Hynix itd.).
Podsumowanie prostymi słowami:
Izrael i Szwecja nie dają „6% albo 3,6% z budżetu państwa na uczelnie”.
Samo państwo daje tam ok. 0,7%. Czyli procentowo mniej niż u nas. Resztę płynie z firm.
Dlatego porównywanie polskiego „1% z budżetu na uczelnie” bezpośrednio z „3–6% GERD” w tamtych krajach jest mylące.
Sukces tam to głównie prywatne inwestycje firm, a nie tylko większe pieniądze z podatków na akademię.
Cały GERD jest dużo większy, bo firmy prywatne pompują ogromne pieniądze.
Dlaczego Izrael i Szwecja mają tak wysoki GERD?
Izrael to kultura start-upów, branża high-tech, broń, medycyna, software.
W Szwecji wchodzą w to duże firmy (Volvo, Ericsson, AstraZeneca, IKEA) inwestują mocno we własne laboratoria.
Polska firmy prywatne inwestują znacznie mniej w porównaniu do wielkości gospodarki. Duży udział ma sektor publiczny (uczelnie), ale cały tort jest mały.