W związku z zatrzymaniem przez SG na granicy RP Pana gen. Pytla informuję, że Sąd Rejonowy uwzględnił zażalenie obrońcy i uchylił środek zapobiegawczy 22.02.2018 r. !!!, lecz nie powiadomił o tym Straży Granicznej. To był obowiązek Sądu. Do prokuratury odpis post. trafił w 2019r.
Sąd Okręgowy w Gdańsku uwzględnił zażalenie prokuratora i w dniu 2.09.2026r. uchylił postanowienie Sądu Rejonowego o umorzeniu sprawy D. Obajtka i innych. Sprawa wróci na wokandę.
https://t.co/SPQakZn5sV
Odszedł Pan Jerzy Łakomski „Kajtek”. Do Powstania szedł jako 12-letni chłopak. Służył w pułku „Baszta” na Mokotowie. Bohater. W ostatnich latach często widywaliśmy się w Domu Powstańców Warszawskich. Niezwykle serdeczny człowiek. Zawsze chętnie dzielił się swoją wiedzą z młodymi ludźmi. Panie Jerzy, @warszawa dziękuje za wszystko i nigdy o Panu nie zapomni.
Cześć Jego Pamięci.
Dziś flagi przed 🇩🇪 placówkami w Polsce są opuszczone do połowy masztu. Upamiętniamy atak Niemiec na Polskę. 87 lat temu rozpoczęła się dla polskiej ludności wyniszczająca wojna. Niemcy uznają historyczną odpowiedzialność za zbrodnie II wojny. #nigdywięcej#niewieder
"Najcudniejsze gorące, twórcze serce..." ❤️
28 sierpnia 1944 roku poległa Ewa Faryaszewska ps. "Ewa", łączniczka batalionu "Wigry".
Przed wojną studentka ASP.
Autorka zdjęć dokumentujących zniszczenia w czasie Powstania Warszawskiego.
Poległa ratując zabytki kultury narodowej na Starym Mieście.
Miała 24 lata...
Jesteśmy dumni, że kilka lat temu udało nam się odrestaurować grób rodzinny na Starych Powązkach, w którym pochowana jest nasza Bohaterka! Dziękujemy wszystkim za wsparcie #NieZapomnijONas 🇵🇱
Wiem, że cała Warszawa chce pożegnać kochaną panią Wandę Traczyk-Stawską. W poniedziałek 31 sierpnia o godz. 13.30 uroczystości rozpoczną się w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Miejscu symbolicznym. "Pączek" z bronią w ręku wraz ze swoim oddziałem uczestniczyła w krwawych walkach o tę Bazylikę. Jako strzelec, zajmowała kluczowe pozycje na wyższych kondygnacjach i dachach budynków, skąd ogniem maszynowym ubezpieczała i osłaniała szturmujących kolegów. Od powrotu z powojennej tułaczki, w tym kościele, co roku w pierwszą niedzielę listopada spotykali się Powstańcy z Jej oddziału. Pożegnajmy wszyscy naszą Bohaterkę! 🇵🇱🤍
Prezentujemy nowy Regulamin Obiektu Sportowego Synerise Arena – Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana w Krakowie, położonego przy ul. Reymonta 20 w Krakowie.
W ramach zaktualizowanych i rozszerzonych zapisów regulaminu symbolika grupy „Młoda Ferajna” zostaje oficjalnie uznana za zakazaną na terenie obiektu.
Eksponowanie, propagowanie lub rozpowszechnianie tej symboliki będzie skutkowało bezwzględnym stosowaniem najsurowszych dostępnych sankcji, w tym zakazem uczestnictwa w wydarzeniach organizowanych na stadionie przez okres do **2 lat, zgodnie z maksymalnym okresem przewidzianym przez ustawę, oraz - w przypadkach przewidzianych prawem - podejmowaniem działań zmierzających do zastosowania dalszych środków prawnych, włącznie z zakazem sądowym.
Postanowienia regulaminu wyczerpują dalszą komunikację klubu w ostatnich sprawach będących przedmiotem dyskusji opinii publicznej.
Synerise Arena jest miejscem bezpiecznym dla wszystkich kibiców, rodzin, dzieci, zawodników i pracowników. Symbole oraz zachowania nawołujące do działalności przestępczej nie będą na naszym stadionie akceptowane.
Regulamin: https://t.co/pMqiOhRN15
🇵🇱 Dzisiaj 99. urodziny świętuje Barbara Grocholska-Kurkowiak ps. „Kuczerawa”, sanitariuszka z Powstania Warszawskiego, wielokrotna mistrzyni Polski w narciarstwie alpejskim, dwukrotna uczestniczka igrzysk olimpijskich.
Jej ojcem był Remigiusz Grocholski ps. „Waligóra”: ppłk Wojska Polskiego, żołnierz I wojny światowej, wojny polsko-bolszewickiej, września '39, Komendant Rejonu Obwodu "Mokotów", odznaczony dwukrotnie Orderem Virtuti Militari i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych.
Pani Barbara walczyła w szeregach 1. pułku szwoleżerów Józefa Piłsudskiego. Ranna w trakcie walk:
– Stało się to bardzo głupio. Nie było tak, że wykazałam się odwagą. Było cudowne lato, piękna pogoda, a my miałyśmy wolną chwilę, więc siedziałyśmy na murku przed wejściem do piwnicy, gdzie leżeli nasi ranni. I zostałam postrzelona. Raptem poczułam straszne uderzenie w skroń. Myślałam, że to jedna z koleżanek, która siedziała obok, uderzyła mnie łokciem. Złapałam się za głowę, a one w krzyk: "Krew leci! Ranna jesteś!".
Gdy koleżanki zaprowadziły ją do piwnicy, otworzyła oczy i... nic nie zobaczyła. Szybko się zorientowała, że tam po prostu było ciemno. Wzroku na szczęście nie straciła.
— Kula tylko trochę rozcięła mi skórę koło oka. Miałam wielkie szczęście, mogło skończyć się dużo gorzej. Tak to było z tym postrzałem, nie było to specjalnie bohaterskie — skwitowała.
Naszej Bohaterce życzymy dużo zdrowia i pogody ducha! ❤️
Foto: Urząd Miasta Zakopane
Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci gen. broni dr. 𝗠𝗶𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄𝗮 𝗥𝗼́𝘇̇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 – 𝗼𝗳𝗶𝗰𝗲𝗿𝗮 𝗪𝗼𝗷𝘀𝗸𝗮 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼, 𝗯𝘆ł𝗲𝗴𝗼 𝗗𝗼𝘄𝗼́𝗱𝗰𝘆 𝗚𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮𝗹𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗥𝗼𝗱𝘇𝗮𝗷𝗼́𝘄 𝗦𝗶ł 𝗭𝗯𝗿𝗼𝗷𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝘀𝗲𝗻𝗮𝘁𝗼𝗿𝗮 𝗥𝗣.
Odszedł człowiek, który przez wiele lat służył Polsce, poświęcając swoją wiedzę, doświadczenie i zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa państwa oraz polskich Sił Zbrojnych. Był również założycielem Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints, którą stworzył jako przestrzeń do dalszej pracy na rzecz bezpieczeństwa i obronności Polski.
Jego służba i działalność publiczna pozostaną ważną częścią jego życiowego dorobku. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek oddany służbie, odpowiedzialny i konsekwentny w działaniu.
𝗚𝗲𝗻. 𝗯𝗿𝗼𝗻𝗶 𝗿𝗲𝘇. 𝗱𝗿 𝗠𝗶𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗥𝗼́𝘇̇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶, 𝗯𝘆ł𝘆 𝗗𝗼𝘄𝗼́𝗱𝗰𝗮 𝗚𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮𝗹𝗻𝘆 𝗥𝗼𝗱𝘇𝗮𝗷𝗼́𝘄 𝗦𝗶ł 𝗭𝗯𝗿𝗼𝗷𝗻𝘆𝗰𝗵, 𝘀𝗲𝗻𝗮𝘁𝗼𝗿 𝗫𝗜 𝗸𝗮𝗱𝗲𝗻𝗰𝗷𝗶.
W 1986 r. ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych. W 1989 r. odbył kurs dowódców batalionu w Centrum Doskonalenia Oficerów. W latach 1992–1993 studiował w Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie. W 1998 r. ukończył kurs taktyczno-operacyjny w tej uczelni. W 2000 r. odbył studia podyplomowe w Studium Polityki Obronnej. W 2011 r. uzyskał stopień doktora z zakresu zarządzania podmiotami publicznymi.
Służbę wojskową rozpoczął w 1986 r. w 42. Pułku Zmechanizowanym w Żarach na stanowisku dowódcy plutonu. Po zakończeniu praktyki w Oddziale Szkolenia Bojowego Śląskiego Okręgu Wojskowego był szefem szkolenia w 34. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Żaganiu, a następnie szefem sztabu w tej brygadzie. W 1999 r. objął obowiązki dowódcy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (WBZ) w Międzyrzeczu. W 2003 r. rozpoczął służbę na stanowisku szefa sztabu w dowództwie 11. Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu. W 2005 r. otrzymał nominację generalską i ponownie dowodził 17. WBZ. W 2008 r. objął stanowisko zastępcy szefa Zarządu Planowania Strategicznego P–5 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W 2009 r. został dowódcą 11. Dywizji Kawalerii Pancernej i otrzymał nominację na stopień generała dywizji. W latach 2012–2013 kierował Departamentem Strategii i Planowania Obronnego w Ministerstwie Obrony Narodowej. Pełnił funkcję pełnomocnika Ministerstwa Obrony Narodowej ds. reformy systemu zarządzania, kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. W latach 2015–2016 był Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych; złożył rezygnację z pełnionej funkcji.
Zainicjował i wprowadził nowy model szkolenia strzelców wyborowych w wojskach lądowych. Wdrażał w siłach zbrojnych transporter opancerzony KTO Rosomak, sformował pierwszy w pełni zawodowy batalion zmotoryzowany, który wziął udział w 1. i 2. zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. W 2007 r. uczestniczył w 8. zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, gdzie dowodził Brygadową Grupą Bojową. W 2016 r. przeprowadził część praktyczną największego po 1989 r. ćwiczenia sił zbrojnych „Anakonda” z udziałem ponad 30 tys. żołnierzy z 25 krajów. W 2017 r. założył Fundację Bezpieczeństwa i Rozwoju „Stratpoints”, która bardzo aktywnie wspiera weteranów działań poza granicami państwa.
Został odznaczony https://t.co/HkeKV1tAn9: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Wojskowym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, Medalem „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”, Gwiazdą Iraku, Krzyżem Honoru Bundeswehry w Złocie. Otrzymał nagrodę Buzdygan 2008.
🇵🇱 Dzisiaj 102. urodziny świętuje Zbigniew Radłowski ps. "Ohm", żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz.
Pan Zbigniew jest autorem głośnego pozwu przeciwko niemieckiej telewizji publicznej ZDF za sceny w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” sugerujące, że w AK powszechny był antysemityzm.
– Dopóki żyjemy, będziemy walczyć o dobre imię Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Jesteśmy to winni naszym poległym kolegom i przyjaciołom, a także naszym nieżyjącym już członkom rodzin, którzy narażali życie ratując Żydów - tak jak moja ciotka Sylwia Rzeczycka – pisał w oświadczeniu.
Foto: 16 Batalion Powietrznodesantowy
Kolejna smutna wiadomość.
W wieku 105 lat zmarł por. Józef Przedpełski ps. "Sławek", jeden z ostanich żyjących żołnierzy kampanii wrześniowej 1939 roku, żołnierz ZWZ, NSZ i Powstania Warszawskiego. 🇵🇱
Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!
Foto: @zz__nsz
Smutna wiadomość. W wieku 99 lat zmarła Danuta Szlajmer ps. "Siódemka", łączniczka i sanitariuszka z Powstania Warszawskiego. 🇵🇱
– Myśmy kochały Ojczyznę. To nie było tak, jak ktoś później pytał: dlaczego poszliście do Powstania? Walczyć o wolność to po prostu była normalność. To nie było pytanie: »co będę z tego miał«. Po prostu wiedzieliśmy, że trzeba walczyć.
Wychowanie, Szare Szeregi, każdy miał w rodzinie kogoś, kto kiedyś walczył. To wszystko przechodziło z pokolenia na pokolenie. Przede wszystkim uczono nas serdeczności i pomocy drugiemu człowiekowi. ❤️ – opowiadała w wywiadzie dla AHM MPW.
Spoczywaj w pokoju, Bohaterko!
Kondolencje dla Rodziny i Bliskich.
Foto: Wojciech Maślanka
Nie pozwolimy
Zaledwie kilka godzin po śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej – dziewięćdziesięciodziewięcioletniej sanitariuszki i łączniczki Armii Krajowej, uczestniczki Powstania Warszawskiego – w przestrzeni publicznej pojawił się wpis.
Ktoś usiadł do klawiatury, by ogłosić, że zmarła była „rzekomą” powstańczynią, agentką Gestapo, która ukradła tożsamość prawdziwej bojowniczki. Że „już nikogo nie zamorduje”. O jej śmierci napisano, że „zdechła”.
I nie był to anonimowy śmieć z ciemnego zakątka internetu. To był publiczny wpis, opublikowany pod własnym nazwiskiem.
Wanda Traczyk-Stawska nie była „rzekomą” bohaterką. Była powstańczynią. Walczyła. Przeżyła.
Przez osiemdziesiąt lat niosła w sobie ciężar doświadczeń, których większość z nas nie potrafi sobie nawet wyobrazić. Mówiła o Powstaniu bez patosu i bez nienawiści. Z godnością, której wielu dzisiejszym samozwańczym „obrońcom tradycji” zwyczajnie brakuje.
Miała swoje poglądy. Mówiła, co myśli. Brała udział w życiu publicznym, protestowała, zabierała głos. I miała do tego pełne prawo.
Dla części ludzi to najwyraźniej wystarczyło, by po jej śmierci spróbować odebrać jej biografię. By sugerować kolaborację z Gestapo. By porównywać ją do Jaruzelskiego i Kiszczaka. By jej odejście kwitować triumfalnym hasłem: „Trzask! Ona już nikogo nie zamorduje”.
To nie jest spór polityczny.
To nie jest ostra krytyka.
To nie jest nawet zwykłe chamstwo.
To świadome, zimne niszczenie pamięci o człowieku, który nie może się już bronić.
To plucie na grób.
Jestem warszawianką. Moja rodzina brała udział w Powstaniu. Wiem, co znaczy nosić w sobie tę pamięć.
To nie jest wyborcze hasło ani ozdoba na biało-czerwonej fladze. To pamięć o krwi, głodzie, piwnicach, ciałach leżących na brukowanych ulicach i rozpaczy, której nie da się opisać.
Dlatego mówię jasno: są granice, których przekraczać nie wolno.
Nie oskarża się zmarłej powstańczyni o zdradę i kolaborację z okupantem, bo jej poglądy komuś się nie podobają.
Nie odbiera się człowiekowi jego życia i jego historii tylko dlatego, że nie pasuje do własnej politycznej opowieści.
Nie zamienia się śmierci w okazję do politycznych porachunków.
Ktoś, kto to robi, pokazuje, że Powstanie Warszawskie nie jest dla niego żadną świętością. Jest rekwizytem. Narzędziem. Kijem, którym można uderzyć przeciwnika – nawet wtedy, gdy ten już nie żyje i leży w trumnie.
Nie ma żadnej ideologii, żadnej partii ani żadnego „wyższego celu”, które mogłyby to usprawiedliwić.
Są granice.
I właśnie została przekroczona jedna z nich.
Na to nie można pozwolić.
Jeśli prawo okaże się bezsilne wobec takiego czynu – a nie powinno, bo publiczne znieważanie pamięci zmarłych i szerzenie fałszywych oskarżeń o kolaborację z okupantem nie jest wolnością słowa – społeczeństwo musi zareagować.
Odrzuceniem.
Pogardą.
Izolacją.
Głośnym, wyraźnym „nie”.
Bo jeśli dziś można bezkarnie opluć pamięć dziewięćdziesięciodziewięcioletniej powstańczyni, jutro można będzie zrobić to samo każdemu. Wystarczy, że będzie miał „niewłaściwe” poglądy.
Pani Wando – dziękuję.
Za Powstanie.
Za godność.
Za to, że do końca pozostała Pani sobą.
A tym, którzy po Jej śmierci postanowili zniszczyć Jej pamięć, mówię wprost:
Zapamiętajcie to sobie.
Nie pozwolimy.
#InstytutPrawdy #SnaW
🕯️ Odeszła nasza Bohaterka. Kochana Pani Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek".
Żołnierka Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, Honorowa Obywatelka Warszawy. Nauczycielka, autorytet, drogowskaz - dla nas wszystkich.
Przez całe życie uczyła nas tego, co najważniejsze: odwagi, godności, miłości do drugiego człowieka i do miasta. Każde jej słowo, każda jej postawa były lekcją, której nie można zapomnieć.
I nie zapomnimy. To, co nam przekazała - zostaje z nami. W naszych sercach, w naszych wyborach, w tym, jak pamiętamy i jak żyjemy.
Dziękujemy za wszystko, Pani Wando. Najukochańsza, Najwspanialsza. Warszawa o Pani nie zapomni. 🤍
Odeszła Bohaterka. Pani Wanda Traczyk-Stawska ps. "Pączek". Uczestniczka Powstania Warszawskiego, członkini Szarych Szeregów, żołnierka AK. Warszawianka, nauczycielka, autorytet. Zawsze występowała w obronie słabszych. Pani Wando, dziękujemy za wszystko. 🖤