My tu gadu gadu, a Ukraińcy przejmują polską insfrastrukturę w sektorze paliwowym. Pewnie chcielibyście o tym wiedzieć.
Bardzo ciekawe, ale smutne informacje przekazała mi osoba z POPiHN (Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego).
Na początek:
"Ukraińska grupa UPG (formalnie podmiot prywatny, lecz działający w skoordynowanej, wspieranej przez państwo ukraińskie ofensywie handlowej) na przełomie 2023/24 przejęła spółkę Baltchem, zabezpieczając fizyczne aktywa terminalowe na terytorium Polski – to wejście „na ziemię”, dające bezpośrednią logistykę bez pośrednictwa polskich hurtowników.
Prywatny operator ukraiński OKKO (główny udziałowiec to Witalij Antonow, który w ostatnich miesiącach bardziej zasłynął na Ukrainie z budowy kontrowersyjnego ośrodka GORO Mountain Resort u podnóża masywu Wysoki Wierch w obwodzie lwowskim. Koszt inwestycji szacuje się na… 1,5 mld USD. Tak, tak – w samym środku wojny gość buduje taki ośrodek! Była awantura o wycinkę lasu, o kupowanie działek na słupy, ale Antonow nie dość, że z tego wszystkiego się wywinął to jeszcze w marcu rząd pozwolił mu na import sprzętu do budowy kurortu bez ceł i VAT – wartość urządzeń przekracza 46 mln euro. Antonow i jego ludzie regularnie uczestniczą w spotkaniach dotyczących ekspansji rynku paliw organizowanych przez rząd) podpisał umowę na bezpośredni (!) import z państwowym PERN SA w terminalu paliw płynnych w Dębogórzu, omijając polskich hurtowników. Przyjęcie pierwszego statku OKKO planowane jest na 20 czerwca, a PERN zwiększa dla nich przepustowość.
Ukrnafta (największy ukraiński producent ropy, kontrolowany przez państwowy Naftohaz i objęty administracją wojskową od 2022 r.) wykorzystuje fakt, że polscy importerzy jak Anwim mają z PERN podpisane sztywne kontrakty z klauzulą „take-or-pay” i w związku z tym przedstawia polskim firmom kontroefertę: przeładunek za zaledwie 3–5 USD za tonę, z zapowiadanym zejściem w przyszłym roku do 1 USD za tonę. To strukturalne podcinanie rentowności polskich hurtowników. Dumping dotowany przez rząd w Kijowie, bo cała ekspansja sektora paliwowego na Polskę i Rumunię jest centralnie planowana i nadzorowana – takie małe Chiny".
@trzaskowski_ Czyli co? Polski rolnik może trawę wysuszyć ale lucerny już nie?
Pojebało was tam? I od niemca trzeba było kupować? Jak drzewa bo wiadomo że Polsce drzewa też są złe.
Boże dzięki Ci za ocalenie kraju od tego debila.