The US government, citing national security authorities, has issued an export control directive to suspend all access to Fable 5 and Mythos 5 by any foreign national, whether inside or outside the United States, including foreign national Anthropic employees.
The net effect of this order is that we must abruptly disable Fable 5 and Mythos 5 for all our customers to ensure compliance.
Access to all other Claude models is not affected.
We apologize for this disruption to our customers. We believe this is a misunderstanding and are working to restore access as soon as possible.
Read our full statement: https://t.co/bwn0sximKZ
Jaki problem z Banderą, historią Ukraińskiej Powstańczej Armii i decyzją Zełeńskiego o nazwaniu jednostki wojskowej mianem UPA, mają Polacy?
Postanowiłem opowiedzieć tę historię dosyć szeroko i mam nadzieję, że automatyczne tłumaczenie tekstu, które mamy dzięki @elonmusk, pozwoli przeczytać go nie tylko Polakom ale również Ukraińcom, jak i być może użytkownikom innych języków. Zapraszam na dłuższy🧵
ZANIM DOSZŁO DO LUDOBÓJSTWA - lata 1918-1939
W 1918 roku, po 123 latach obcej okupacji, odrodziło się państwo polskie. Polacy zamieszkiwali wówczas, w zwartych lub rozproszonych grupach, na ogromnym obszarze Europy Wschodniej, obejmującym sporą część terytoriów dzisiejszej Ukrainy, Białorusi oraz Litwy, a nawet Łotwy. Po dziś dzień (2026) państwa te zamieszkują mniej lub bardziej liczne grupy Polaków, którzy żyją tam od setek lat. W latach 1918-1939 odrodzone państwo polskie zamieszkiwały liczne mniejszości narodowe. Wsród nich było około 10% Żydów i aż 14% Ukraińców. Polacy stanowili około 70% mieszkańców własnego państwa.
Ukraiński nacjonalizm lat 1918-1939 wyrósł z klęski prób stworzenia własnego państwa po I wojnie światowej i wojny polsko-ukraińskiej o Małopolskę Wschodnią. Dla wielu ukraińskich działaczy porażka z lat 1918-1921 stała się dowodem, że zawiodły umiarkowanie, kompromis i parlamentarna polityka. W Galicji, na Wołyniu i innych regionach II RP zaczęło narastać przekonanie, że tylko zdyscyplinowany, elitarny i gotowy do przemocy ruch zdoła doprowadzić do niepodległości. Z tego klimatu wyrosły najpierw Ukraińska Organizacja Wojskowa, a potem, od 1929 roku, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.
Kluczowy wpływ na doktrynę polityczną wywarła doktryna Dmytra Doncowa, zwykle opisywana jako integralny nacjonalizm. Doncow odrzucał demokratyczny pluralizm i humanitaryzm, a w ich miejsce stawiał wolę, fanatyzm, ekspansję i przemoc polityczną. Szczególnie jaskrawe są sformułowania z jego pracy: „każda nowa idea jest nietolerancyjna”, wielka idea narodowa ma być „nieprzejednana, bezkompromisowa, fanatyczna i ‘amoralna’”, a naród lub wielka idea „musi przypisać ogromną rolę w życiu narodów przemocy”.
Polsko-ukraiński konflikt na Kresach w latach 1918-1939 miał charakter zarazem narodowy, społeczny i państwowy. Zaczął się jako otwarta wojna o terytorium i władzę, zwłaszcza o Galicję Wschodnią i Lwów, a po ustaleniu granic przeszedł w długotrwały konflikt między państwem polskim a znaczną częścią ukraińskiej społeczności. Dla Polaków chodziło o utrzymanie integralności państwa i kontroli nad spornymi ziemiami; dla wielu Ukraińców było to doświadczenie przegranej państwowości, marginalizacji politycznej i presji asymilacyjnej. Napięcia wzmacniały spory o szkolnictwo, język, cerkiew, ziemię, administrację i reprezentację polityczną.
Państwo polskie prowadziło wobec Ukraińców politykę czasami niespójną, chwilami twardą i represyjną, czego symbolem stała się pacyfikacja Małopolski Wschodniej w 1930 roku. Z drugiej strony radykalny, ukraiński nurt nacjonalistyczny odrzucał drogę legalną i świadomie eskalował przemoc. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów traktowała terror jako narzędzie wychowania narodu i destabilizacji państwa: chciała uderzać nie tylko w polskich urzędników, lecz także w Ukraińców skłonnych do kompromisu, by zniszczyć umiarkowane przywództwo i spolaryzować społeczeństwo.
Tę logikę dobrze oddaje "Dekalog ukraińskiego nacjonalisty", autorstwa Stepana Łenkawskiego, ogłoszony w 1929 roku; jego kanoniczne brzmienie znamy też z późniejszej broszury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Najbardziej jaskrawe punkty to: „Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie”, „Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmować wrogów twego narodu” oraz „Nie zawahasz się wykonać najniebezpieczniejszego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy”.
Ważnym tłem tego konfliktu były stosunki narodowościowe na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej. W województwie wołyńskim ludność ukraińska i ruska stanowiła około 68,4%, polska 16,6%, a żydowska według kryterium językowego około 9,9%. W województwie stanisławowskim było to odpowiednio 68,8%, 22,4% i 7,4%. W województwie tarnopolskim proporcje były bardziej wyrównane: około 49,3% ludności posługiwało się językiem polskim, 45,5% ukraińskim lub ruskim, a 4,9% jidysz lub hebrajskim. W województwie lwowskim jako całości przeważała ludność polskojęzyczna, około 57,7%, wobec 34,1% ukraińsko- i ruskojęzycznej oraz 7,5% jidysz i hebrajskiego (spis 1931).
Równie istotny jest podział między miastem a wsią. Na wsi, zwłaszcza w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, silna była przewaga ludności ukraińskiej, natomiast najważniejsze miasta miały charakter mieszany, najczęściej polsko-żydowski z istotną, lecz mniejszą obecnością ukraińską. Lwów był miastem przede wszystkim polsko-żydowskim: w 1931 roku 63,48% mieszkańców podało język polski jako ojczysty, 24,12% jidysz lub hebrajski, a około 11% ukraiński lub ruski. W Stanisławowie (dzisiaj Iwano-Frankiwsk) według danych spisowych około 41,4% mieszkańców stanowili Żydzi, 37,2% Polacy i 18,6% Ukraińcy. W Tarnopolu ludność żydowska stanowiła 39,3% mieszkańców, podobnej wielkości społeczność tworzyli Polacy a mniej niż 20% - Ukraińcy i Rusini. Na Wołyniu także widoczna była różnica między prowincją a miastami: Łuck miał około 48,5% ludności żydowskiej, choć całe województwo było wyraźnie zdominowane przez ludność ukraińską z występującymi, często wyspowo, polskimi wsiami i dworami.
Oczywiście, strona ukraińska będzie przytaczała w tym kontekście, w odpowiedzi, historyczny rachunek krzywd. Polsko-ukraińskie walki o Lwów w latach 1918-19, niektóre przejawy przymusowej polonizacji czy ograniczania ukraińskich aspiracji narodowych. Konflikt był oczywisty i nierozwiązywalny. Miliony Polaków oraz Ukraińców zamieszkiwały wspólnie olbrzymi obszar południowo-wschodniej Polski. Z drugiej strony warto podkreślić, że Ukraińcy zamieszkujący Polskę mieli i tak dużo więcej "szczęścia" niż ci, którzy pozostali po drugiej stronie granicy, w Związku Sowieckim. Ukraina sowiecka została bowiem poddana nie tylko komunizmowi, kolektywizacji i masowej eksterminacji elit, w tym cerkwi. Ukraina sowiecka została poddana olbrzymiemu planowemu ludobójstwu, hołodomorowi, który pochłonął miliony ofiar.
Ukraińcy w Polsce w latach 1918-1939 nie mieli lekko i nikt rozsądny nie będzie temu przeczył. Niemniej, państwo polskie nigdy nie prowadziło ich zaplanowanej eksterminacji. Państwo polskie umożliwiało też, mimo ograniczeń, funkcjonowanie wielu ukraińskich szkół, organizacji, instytucji. Mimo to, już na wiele lat przed wybuchem II wojny światowej, Polska musiała zmierzyć się z zaplanowaną i systematycznie organizowaną, ukraińską działalnością terrorystyczną.
W II Rzeczypospolitej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów prowadziła działalność terrorystyczną i sabotażową. Jej członkowie organizowali podpalenia, napady na banki, poczty i ambulanse pocztowe, a także zamachy na przedstawicieli państwa polskiego oraz na Ukraińców uznanych za zdrajców lub ugodowców. Do najbardziej znanych należały zabójstwa Tadeusza Hołówki w 1931 roku, Iwana Babija i ministra Bronisława Pierackiego w 1934 roku; planowano też zamach na wojewodę Henryka Józewskiego. Celem tych akcji było jednocześnie osłabienie Polski, radykalizacja własnego społeczeństwa i pokazanie, że legalna polityka ukraińska jest bezsilna.
Warto to podkreślić - poseł Tadeusz Hołówko był jednym z najważniejszych polskich rzeczników porozumienia polsko-ukraińskiego i właśnie dlatego stał się dla Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów celem szczególnie niewygodnym. Został zamordowany 29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu. Minister Bronisław Pieracki, zamordowany 15 czerwca 1934 roku, również nie był wyłącznie symbolem represji; zamach na ministra miał także storpedować możliwość porozumienia z umiarkowaną częścią społeczeństwa ukraińskiego. Z kolei po stronie ukraińskiej wyjątkowo wymowne było zabójstwo Iwana Babija, dyrektora ukraińskiego gimnazjum we Lwowie, krytyka skrajnego nacjonalizmu i człowieka związanego z legalną, umiarkowaną działalnością społeczną. Został zamordowany w 1934 roku. To pokazuje bardzo jasno, że terror Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów był wymierzony nie tylko w Polaków, ale także w samych Ukraińców, jeśli tylko uznano ich za przeszkodę dla rewolucyjnej linii ruchu.
W tym samym kontekście trzeba wspomnieć o procesie Stepana Bandery. Jako przywódca krajowych struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów należał on do głównych organizatorów akcji terrorystycznych. W procesie dotyczącym zabójstwa Bronisława Pierackiego, toczącym się w Warszawie od 18 listopada 1935 roku do 13 stycznia 1936 roku, Bandera został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywotnie więzienie. Sam proces miał duże znaczenie polityczne, bo ujawnił skalę konspiracji, jej strukturę i rolę Bandery w kierowaniu terrorem.
Do 1939 roku ukraiński nacjonalizm w jego radykalnej, ounowskiej postaci był już więc nie tylko ideą niepodległościową, ale także rewolucyjną doktryną politycznej przemocy. Łączył pogardę dla kompromisu, etos fanatycznego poświęcenia i akceptację terroru jako narzędzia dziejowego działania. To właśnie ten splot idei Doncowa, dekalogu Łenkawskiego i praktyki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów ukształtował najbardziej skrajną postać ukraińskiego nacjonalizmu u schyłku II Rzeczypospolitej.
<Mychajło Kołodziński pisał np. w ukończonej w 1938 r. "Wojennej doktrynie ukraińskich nacjonalistów", że podczas powstania nacjonalistycznego nadarzy się okazja, aby „wymieść do ostatniej nogi element polski na ziemiach zachodnioukraińskich”.
Polacy stawiający opór mieli zostać zniszczeni w walce, a pozostali sterroryzowani i wypędzeni za Wisłę. Kołodziński na tym nie poprzestawał. Oprócz fizycznej eliminacji wrogiej ludności, apelował o niszczenie śladów wrogiego panowania, które ucieleśniał obraz „polskiego dworu”>
1/4
Czy pamiętacie zapowiedzi, że KSeF będzie bezpiecznym, suwerennym systemem państwowym?
Warto przyjrzeć się jego architekturze nieco głębiej -
Bo im dalej w las, tym więcej pytań.
Z analizy rekordów DNS wynika, że komunikacja z API KSeF korzysta z infrastruktury Imperva (Thales), czyli globalnego dostawcy usług WAF/CDN.
Oznacza to, że Ruch podatnik ↔ KSeF nie jest zestawiany bezpośrednio z infrastrukturą MF, ale przechodzi przez warstwę pośrednią należącą do prywatnej, zagranicznej spółki.
Na poziomie technicznym mamy tu kilka istotnych konsekwencji:
1️⃣ Terminacja TLS poza infrastrukturą państwową
Jeżeli Imperva pełni rolę reverse proxy / WAF, to w praktyce tam następuje terminacja TLS.
To oznacza, że:
👉Certyfikaty mogą być obsługiwane poza MF,
👉 Ruch jest odszyfrowywany po stronie dostawcy,
dostawca ma techniczną możliwość wglądu w payload i nagłówki.
👉 Nawet jeśli deklaratywnie „nie zagląda”, architektura daje taką możliwość.
2️⃣ Widoczność tokenów i kontekstu autoryzacji
Komunikacja z KSeF opiera się na tokenach i kontekście uprawnień.
Jeżeli ruch przechodzi przez pośrednika, to:
👉 Widoczne są identyfikatory sesji,
👉 Widoczne są zakresy uprawnień,
👉 Możliwe jest mapowanie kto, kiedy i do jakiego podmiotu się odwołuje.
To już nie są „surowe pakiety”, tylko realne dane operacyjne.
3️⃣ Metadane są danymi
Nawet bez czytania treści faktur, sama analiza metadanych pozwala:
👉 Budować graf relacji biznesowych,
👉 Określać wolumeny obrotu,
👉 Widzieć częstotliwość i kierunki transakcji.
👉W świecie analityki bezpieczeństwa metadane są często cenniejsze niż sama treść.
4️⃣ Jurysdykcja i CLOUD Act
Jeżeli infrastruktura należy do podmiotu podlegającego prawu USA, wchodzi w grę https://t.co/YEUwiEYMVm. CLOUD Act, który pozwala amerykańskim organom żądać dostępu do danych przetwarzanych przez amerykańskie firmy – nawet jeśli fizycznie znajdują się poza USA.
To nie jest teoria spiskowa, tylko realny problem prawny w projektach publicznych w UE.
5️⃣ Ryzyko architektoniczne, nie Personalne
Problemem nie jest „czy Thales jest zły”.
Problemem jest to, że:
👉Centralny system fiskalny państwa.
👉Zawierający dane o obrotach całej gospodarki,
👉 Opiera się na zewnętrznym pośredniku,
który technicznie może widzieć i analizować ruch.
To jest ryzyko systemowe, a nie marketingowe.
6️⃣ Zależność operacyjna (vendor lock-in)
Warstwa WAF/CDN staje się elementem krytycznym:
👉 Awaria = Brak KSeF,
👉 Konflikt prawny = Brak KSeF,
👉 Zmiana polityki dostawcy = Problem Państwa.
To tworzy zależność infrastrukturalną w obszarze, który powinien być maksymalnie suwerenny.
Wniosek analityczny:
👉 KSeF to nie tylko projekt podatkowy, ale projekt infrastrukturalny państwa.
👉Jeżeli jego komunikacja opiera się o zagraniczną warstwę pośrednią, to realne pytania dotyczą:
👉Suwerenności danych.
👉Jurysdykcji.
👉Modelu zaufania,
👉Odporności systemu.
Bo bezpieczeństwo to nie deklaracje, tylko architektura.
Chcę powiedzieć całej społeczności #FinTwit - Dziękuję!
Inicjatywa Porozumienia Akcjonariuszy nigdy by się nie wydarzyła bez social mediów i zaangażowania społeczności inwestorskiej z X.
Działanie to wspierało wiele osób - niektórzy publicznie dzieląc się informacjami na X, inni przekazując prywatnymi kanałami kontakty do akcjonariuszy.
Dla mnie osobiście była to duża przyjemność i odpowiedzialność stanąć w imieniu rozproszonego akcjonariatu, w dobrej sprawie. Przyznam, że cieszę się, że zamykamy temat, bo był to dla mnie intensywny czas i dodatkowe zaangażowanie.
Kończymy z istotną wartością (premią) dla indywidualnych akcjonariuszy, ale jednocześnie z poczuciem niedosytu, bo firma jest dziś w świetnej kondycji z potencjałem dalszego rozwoju. To jednak już historia.
Jeśli macie ochotę wpaść, przybić "wirtualną" piątkę i porozmawiać o wnioskach dla inwestorów na przyszłość, serdecznie zapraszam - dziś godz. 20.
Link do wydarzenia: https://t.co/KHsUJ91Lgr
Tym którzy zarobili :) lub sympatyzują z naszą akcją, zachęcam do uczestnictwa w akcji zbiórce charytatywnej "Inwestorzy Dzieciom", którą zebrała już 84 tys. na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.❤️
Dziękuję wszystkim za zaangażowanie (na którymkolwiek etapie procesu)! Brawo Wy!
Grafika: @k0g00t - dziękuję! 🙌
#inwestorzy #akcjonariat #GPW #InwestorzyDzieciom
@donaldtusk
Mr. Prime Minister,
We appeal for you to immediately embark on the widely publicized tour to Helsinki, Stockholm, Kyiv, and Ankara, and there establish functional military cooperation among these countries (united by the fact that they are vitally interested in Russia not winning and not having influence over them) in order to create serious strategic and operational (and escalatory) dilemmas for Russia, as well as to significantly hinder the Americans from sacrificing the region's interests; for you to immediately make a decision on reviewing arms purchases and communicate this directly to the Americans' faces instead of writing these epistles on X, which evoke contempt from the Americans and deepen their disregard for Poland and its legitimate interests.
The most important decisions that history has placed before you are: command and communication systems independent of the Americans; targeting without the Americans, seeking our own control of escalation without American influence, convincing the Swedes to rotate a battalion/brigade into the Suwałki Gap, and for us to rotate our units to Gotland, including aviation to Swedish airfields —if such a need arises; deployment of Polish missile and drone systems on Hiiumaa and Saaremaa in the Gulf of Riga to threaten Russian maritime movement in the Gulf of Finland; building (mass and cheap) capabilities for conventional long-range strikes without American help—but with cooperation from Ukraine, Turkey, and Sweden; an agreement with Turkey on using rocket and drone training grounds in Turkey, as well as offensive cooperation with Turkish intelligence in the Caucasus and southern Russia; exchange of drone systems with Ukraine for the possibility of false flag operations; beginning planning for a naval, air, and land blockade of the Kaliningrad Oblast; immediate and publicly announced massive increase in salaries for researchers in Świerk near Warsaw, as well as in large-scale chemistry (the one we still have); establishing an experimental unit (battalion) in the Polish Army under the codename Kmicic-Babinicz with a charismatic commander in the style of the Russian Rubicon, with a high degree of training and procurement autonomy; immediate deregulation (and detachment from special services with their approvals, opinions, etc.) of robotics and drone capabilities, as well as dual-use technologies, and allowing private Polish capital/business there so that our business can finally get this segment on its feet in place of the inefficient Polish state in this regard; beginning preparations for active defense and our own hybrid offensive; seriously starting a debate on universal military service in the Republic of Poland, but on new principles that will radically change the Polish Army from its "feudal style," establishing a new citizen-state relationship, this time based on truth and genuine debriefing culture as well as modernity, in which Polish society operates after 35 years of transformation, but unfortunately the Polish Army does not, as you well know.
We are soon to be threatened by geopolitical blackmail/violence, to which we will have no response. We are also facing the war for which we are not prepared; there is no time to lose.
Now that the budget bill has passed Congress, we can see what the projections look like for deficits, government debt, and debt service expenses. In brief, the bill is expected to lead to spending of about $7 trillion a year with inflows of about $5 trillion a year, so the debt, which is now about 6x of the money taken in, 100 percent of GDP, and about $230,000 per American family, will rise over ten years to about 7.5x the money taken in, 130 percent of GDP, and $425,000 per family. That will increase interest and principal payments on the debt from about $10 trillion ($1 trillion in interest, $9 trillion in principal) to about $18 trillion (of which $2 trillion is interest payments), which will lead to either a big squeezing out (and cutting off) of spending and/or unimaginable tax increases, or a lot of printing and devaluing of money and pushing interest rates to unattractively low levels. This printing and devaluing is not good for those holding bonds as a storehold of wealth, and what’s bad for bonds and US credit markets is bad for everyone because the US Treasury market is the backbone of all capital markets, which are the backbones of our economic and social conditions. Unless this path is soon rectified to bring the budget deficit from roughly 7% of GDP to about 3% by making adjustments to spending, taxes, and interest rates, big, painful disruptions will likely occur.
The most popular names of children born in European cities:
🇵🇱 Warsaw - John (263)
🇬🇧 London - Mohammed (760)
🇬🇧 Manchester - Mohammed (140)
🇩🇪 Berlin - Mohammed (280)
🇧🇪 Brussels - Mohammed
🇳🇱 Amsterdam - Mohammed
🇳🇱 The Hague - Mohammed
🇳🇴 Oslo - Mohammed