Bayes’ theorem is probably the single most important thing any rational person can learn.
So many of our debates and disagreements that we shout about are because we don’t understand Bayes’ theorem or how human rationality often works.
Bayes’ theorem is named after the 18th-century Thomas Bayes, and essentially it’s a formula that asks: when you are presented with all of the evidence for something, how much should you believe it?
Bayes’ theorem teaches us that our beliefs are not fixed; they are probabilities. Our beliefs change as we weigh new evidence against our assumptions, or our priors. In other words, we all carry certain ideas about how the world works, and new evidence can challenge them.
For example, somebody might believe that smoking is safe, that stress causes mouth ulcers, or that human activity is unrelated to climate change. These are their priors, their starting points. They can be formed by our culture, our biases, or even incomplete information.
Now imagine a new study comes along that challenges one of your priors. A single study might not carry enough weight to overturn your existing beliefs. But as studies accumulate, eventually the scales may tip. At some point, your prior will become less and less plausible.
Bayes’ theorem argues that being rational is not about black and white. It’s not even about true or false. It’s about what is most reasonable based on the best available evidence. But for this to work, we need to be presented with as much high-quality data as possible. Without evidence—without belief-forming data—we are left only with our priors and biases. And those aren’t all that rational.
Dziś na Bloombergu mocno o Polsce.
W skrócie. Ponad dwie dekady w UE, potrojone PKB i największe wykorzystanie funduszy unijnych w historii Wspólnoty. Efekt?
🤡 „Niemcy nas wykupią”? Pudło. To my przejmujemy ich firmy - rekordowe 22 akwizycje na Zachodzie w rok.
🤡 „Upadek gospodarki”? PKB potrojone od wejścia do Unii i poraź pierwszy wejście do G20. Niemieckie PKB per capita w 2004 było 4x wyższe od polskiego. Dziś różnica stopniała o połowę.
🤡 „Montownia Europy”? Jesteśmy już regionalną potęgą o wartości 1 biliona dolarów. Polska z kraju, który głównie przyciągał inwestycje zagraniczne, staje się krajem, który sam inwestuje za granicą, zbliżając się do statusu gospodarki rozwiniętej.
Prawdziwa suwerenność to silna waluta, ekspansja i wpływy, a nie machanie szabelką w izolacji.
Polska w ekspresowym tempie przechodzi etap rozwoju przypominający Koreę Południową.
Mimo wyzwań (ceny energii, demografia), luka między nami a zachodnim sąsiadem jeszcze nigdy nie zamykała się tak szybko.
@swiderskijacek (WP) przejął niemieckiego giganta turystycznego, mówiąc: „To było dla mnie niewyobrażalne, że polska gospodarka może dogonić niemiecką”.
Jak się wzbogacić?
Spiesz się! Żebraj, kradnij, urodź się w bogatej rodzinie albo graj na loterii, aż twój majątek przewyższy przeciętny.
Potem usiądź wygodnie, zrelaksuj się i zobacz, jak system popycha cię ku bogactwu. Możesz robić, co chcesz, ale będzie ci bardzo trudno powstrzymać się od bogacenia.
Tak opisuję ekonomię teorią ergodyczna.
W skrócie, chodzi o to, że nieważne czy jest się uzdolnionym czy nie (czyli, czy Twoja średnia stopa zwrotu jest wysoka czy niska). W środowisku losowym liczy się czas zdobycia majątku.
Jeśli masz szczęście i stosunkowo w młodym wieku zarobisz większe pieniądze, to w kolejnych latach Twoja stopa zwrotu będzie tylko Cię bogacić - nawet jeśli masz niską stopę zwrotu (jesteś mniej zdolny).
Jeśli jesteś zdolny (masz wysoką oczekiwaną stopę zwrotu), ale masz pecha i większy majątek zgromadzisz w późniejszym wieku, to nigdy nie będziesz tak bogaty jak ktoś mniej zdolny, który zgromadził majątek wcześniej.
A gdzie miałby być główny węzeł sieci, w Madrycie?
Niemcy leżą w środkowej części UE i mają bardzo dobrze rozwinięte koleje - naturalna kolej rzeczy, że wybrano Berlin.
(+ dobrze, że Berlin, a nie np. Frankfurt czy Monachium - do Berlina o wiele łatwiej dojechać z Polski)
> wprowadź idiotyczne regulacje
> ludzie obchodzą regulacje
> hurrr durrr antypolskie cwaniactwo
Ile zajęłoby wam wpadnięcie na to, by przy ustalolonym progu 3 litrów sprzedawać butelki o pojemności 3,001 litra? 5 sekund?
Nasi regulacjoniści na to nie wpadli i teraz im smutno.
Wiecie dlaczego powstaje Park Dolnej Odry? Żebyśmy nie mogli robić strategicznych inwestycji na Odrze.
W tym samym czasie Niemcy bardzo intensywnie rozwijają te inwestycje u siebie, bo wiedzą, że rzeki są istotnym elementem krajowego transportu i gospodarki.
U nas jednak panuje inne przekonanie i zamiast się rozwijać tworzymy bariery inwestycyjne.
Odwracamy się od rzek, od taniego transportu i szansy rozwojowej. To nie dzieje się przypadkiem. To celowa polityka i przejaw naszej słabości, że nie potrafimy sobie poradzić z tego typu dywersją gospodarczą.
P.S. W tych dniach w Płocku likwidowana jest największa w tej części Europy stocznia rzeczna.
To jest prawda. Mówi się tylko o tym, co się klika.
Nigeria.
Chrześcijanie od lat są tam mordowani, porywani, torturowani. Od 2000 r. zginęło tam już ok. 62 tys. osób. W 2024 - ponad 3100.
W 2025 roku odnotowano ponad 7 tysięcy zabitych, co oznacza średnio ponad 30 osób dziennie…
Kościoły płoną, duchowni są uprowadzani, dzieci tracą rodziców. To ludobójstwo, które nie mieści się w głowie, ale prawie nikt o tym nie mówi.
Ludzie, którzy nie mają na ten temat zielonego pojęcia, chcą decydować o przyszłości rynku kryptowalut w Polsce. To jest absurd!
Panie Prezydencie @NawrockiKn apeluję o zawetowanie tej szkodliwej ustawy!
Czy da się zrobić średnio ponad 50% zysku rocznie na jednej nieruchomości w okresie 8 lat?
Da się!
Podobno jesteśmy bezmózgami, bo inwestycje w “beton” to porażka. W ogóle się to nie opłaca, najgłupsza forma biznesu, zero InNoWaCji 🥰
Najwyższa forma inwestycyjnej mądrości to przecież obligacje, giełda, ETFy na sp500 i nasdaq 🥱
2019 rok, mój jedyny majątek to był dom i firma prowadzona w stodole u teścia.
Wtedy padła decyzja - kupuję działkę i buduję halę. Oczywiście na kredyt.
Wkład własny to była działka + gotówka, razem 700k. Reszta, czyli 1.8 mln, z banku na 8 lat (razem 2.5 mln). Rata początkowo ok 19k.
Od 2020 roku spłaciłem w ratach ok. 1.5 mln (średnia rata wychodziła 25k - mniej więcej tyle, ile kosztowałby mnie wynajem 1000 m2 hali).
Do spłaty mam jeszcze 712k kapitału. W 2028 zapłacę ostatnią ratę - ok. 18k (raty malejące).
Teraz najlepsze. Gdzie tu te 50% rocznie?
Budowa takiej hali dziś to koszt ok. 4 mln zł. Wzrost wartości/oszczędność: 1.5 mln.
Jeśli w 2028 ta wartość się utrzyma, to z kapitału 700k zrobi się 4 mln.
Średni wzrost? 59% rocznie 😳
A co z płynnością?
- Sprzedaję halę w miesiąc, obniżając cenę do 3 mln, dalej wychodzi 41% średniego zysku rocznie w 8 lat.
- Wynajmuję za 25k netto miesięcznie - to 300k rocznie z inwestycji 700k 🥹
- A najpewniej zostanę i dalej będę prowadził firmę w swoim budynku, generując zyski większe niż z najmu 😎
I teraz pytanie, dlaczego tylu przedsiębiorców przez dekady prowadzi firmy w wynajętych lokalach, mając zyski, które spokojnie pozwoliłyby im kupić własne miejsce?
A, i jeszcze jedno - mieszkania na wynajem prawie zawsze kupuje za gotówkę z zyskow w biznesie, kredyt w firmie zwyczajnie bardziej się opłaca.
Miłego weekendu dla wszystkich.