Tylko popatrz, jaką teraz Phil Konieczny robi zasłonę i zmianę narracji. Przez całą swoją „karierę” mówił o kalendarzyku, a w ostatnim wywiadzie u Żurnalisty powiedział, że ludzie przypisują mu łatkę kalendarzykowca i nie rozumie, skąd to się wzięło. Przy 60k mówił, że nie kupuje, bo będzie niżej. Jak nie spadło i kalendarzyk się „wysypał”, to obrót o 180 stopni i teraz 80k to atrakcyjna cena. Do tego wszystkiego, jakbyś mu to wypomniał, to tak będzie kręcił, że mu uwierzysz. Patrz, komu ufasz :)
@IronGhost_PL Ja jestem osrany, walczę z FOMO. Pojawia się żal, że nie kupiłem paczki za 60k. Teraz tłumaczę się swoją analizą, która pokazuje, że spadniemy, ale łapię się na tym, że to może być życzeniowe. Także przy najbliższych spadkach będę się łapał z rynkiem.