Putin dekretem z 17 września zdecydował o „tymczasowym” przejęciu przez państwo majątku zachodnich firm działających na terenie Rosji, m. in. Auchan, Leroy Merlin czy Nestle.
Wartość przejętego majątku to minimum 6 mld euro.
Wnioski:
1. Z Rosją i w Rosji NIE robi się żadnych interesów.
2. Najwyższa pora, by Unia Europejska przejęła w końcu zamrożony rosyjski majątek i przekazała go Ukrainie na walkę z Rosją i późniejszą odbudowę Ukrainy.
Trudne prawdy dla Polaków:
1. Polscy żołnierze muszą bronić kraju, realizując ten obowiązek także poza jego granicami:
- ponieważ wynika to z rzemiosła wojennego i potrzeb strategicznych (lepiej walczyć o to samo na cudzym terenie niż swoim, mniej kosztów i zniszczeń)
- ponieważ jesteśmy członkiem organizacji, które nas do tego zobowiązują - NATO oraz UE
- ponieważ ewentualna agresja lub jej przeciwdziałanie, wymagać będzie operowania na terenie przeciwnika
2. Zabezpieczenie przyszłego pokoju na Ukrainie leży w naszym interesie. Polscy żołnierze powinni go strzec w ramach szerszej koalicji, jeśli wymagać tego będzie sytuacja.
Alternatywnie, gdyby ukraiński opór miał się załamać, a kraj zawalić pod naporem agresji, zabezpieczenie naszej granicy także poprzez wkroczenie na Ukrainę stanie się imperatywem.
3. Zaniechanie pomocy sojusznikom (mówiąc inaczej zdrada) lub zignorowanie agresji wobec sąsiadów, równoznaczne jest z zaprzepaszczeniem przyszłości Polski i skazaniem jej na osamotnioną walkę, której nie wygra. A że będzie następna w kolejce, jest rzeczą pewną.
4. Agresja hybrydowa Białorusi i Rosji, jeśli dalej będzie prowadzona wobec Polski, przyniesie ofiary i zniszczenia (nie "może" tylko "na pewno"). Jest to równoznacznie z atakiem i tak powinno być traktowane.
Żołnierz, podobnie jak w innych zawodach wysokiego ryzyka, może zostać ranny lub zginąć. Z faktem tym związane są określone przywileje (albo jak kto woli kompensacje), za które wszyscy słusznie płacimy.
5. Dopóki funkcjonuje putinizm, a Rosja pozostaje owładnięta faszystowskim neoimperialnym oczadzeniem, ani Polska ani nasz region, nie zazna spokoju. Żaden pokój czy porozumienie z tym bandyckim państwem nie przyniesie trwałego rozwiązania. Jesteśmy w stanie quasi-wojny i to nie my ją zaczęliśmy.
6. Przeczenie powyższym faktom jest moim zdaniem albo niezrozumieniem sytuacji geopolitycznej, albo świadomym podkopywaniem zdolności państwa do działania w chwili egzystencjalnego zagrożenia.
7. Obrona naszej suwerenności nie kończy się na naszych granicach i nie jest możliwa do przeprowadzenia bez poniesienia kosztów i akceptacji ryzyka. Możemy je minimalizować, ale go nie unikniemy.
8. Populizm polityczny żerujący na obawach Polaków, który infekuje ich strachem przed rosyjskim bandytyzmem, powtarza rosyjską propagandę, demobilizuje opór i wiarę w instytucje państwa, powinien być ścigany prawnie, znaleźć się pod pręgierzem medialnym i spotkać się z ostracyzmem społecznym.
Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym.
Aśka mje #FF@joanna_kiko moja najstarsza kumpela na X i prototyp pierwszej Diablicy na Twitterze. Wredna, podła i nieustępliwa wobec pisowskiego motłochu.
Właśnie straciła swoje duże konto. Musimy odbudować jej zasięgi i wiarę w prawo, sprawiedliwość i rozliczenia.
Pomożecie!?
Fajny ten kandydat PiS
Nie dość że lichwiarz, cwaniak z podwójną osobowością i kolega gangusów, to do tego prostak i buc
Polska nie zasłużyła na takiego prezydenta
Duńskie służby ujawniły, że rosyjskie trolle opublikowały tysiące fałszywych artykułów i zakłamanych postów w sprawie kryzysu migracyjnego. Chodziło o atak na UE. Niestety PiS i Konfederacja są w tej sprawie pożytecznymi idiotami Kremla.
KASPAROV: Why can't NATO shoot down Russian missiles over Ukrainian territory? When Iran attacked Israel, the Americans, French, British shot down Iranian missiles. Why can one shoot down Iranian missiles flying at Israel but cannot shoot down Russian missiles flying at Ukraine?
Polscy chłopcy o „prawicowych poglądach” to absolutny fenomen słabości psychicznej.
Patrzysz na takiego typa: 20–45 lat, mieszka u rodziców albo w wynajętej kawalerce, na którą ledwo go stać, w szafie nie ma koszuli ale trzy bluzy z orzełkiem, a w głowie wieczny alarm. Boi się wszystkiego. Boi się Ukraińców, bo „zabiorą mu robotę” (której i tak nie ma). Boi się Arabów, bo „zgwałcą mu kobietę” (której i tak nie ma). Boi się gejów, bo „zniszczą tradycję” (a potem wali konia do lesbijek). Boi się feministki, bo się okaże że ona ma większe „jaja” od niego. Boi się nawet pogody i nakrętek na butelki.
To nie jest ideologia. To jest zbiorowa nerwica lękowa przebrana za patriotyzm.
Prawdziwa siła psychiczna to umiejętność radzenia sobie z rzeczywistością. A prawicowi chłopcy w krótkich spodenkach rzeczywistość traktują jak osobistego wroga. Każda nowa rzecz, to dla nich atak. Dlatego tak kurczowo trzymają się przeszłości. Nie dlatego, że ją kochają. Dlatego, że teraźniejszość ich przeraża, a przyszłość ich po prostu miażdży.
Polska prawica to nie ruch polityczny. To największa grupa wsparcia dla ludzi, którzy nigdy nie dorośli. I im dłużej będą krzyczeć o „sile narodu”, tym głośniej będzie słychać, jak bardzo się boją.
Oni nie głosują na brauna i konfederację „bo gospodarka i niskie podatki”. Oni głosują na nich bo są mentalnymi „pizdami*”.
* Te prawdziwe się do czegoś przydają.
Tytan intelektu Karol Nawrocki reprezentuje Bosaka na szczycie NATO.
Bosak udzielił konsultacji Nawrockiemu.
Przed szczytem NATO w Ankarze Karol Nawrocki nie konsultował się z rządem, który prowadzi politykę zagraniczną. Nie spotkał się z ambasadorami podczas dorocznej odprawy służby dyplomatycznej Polski. Przecież to on powinien wiedzieć, kogo i z jakim stanowiskiem wobec wielu problemów międzynarodowych reprezentuje.
Konsultacje jednak odbył z wybitnym mózgiem rosyjskiej prawicy w Polsce, absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego w Zielonej Górze oraz dwóch semestrów w Collegium Tumanów, Krzysztofem Bosakiem.
Jak chwali się Bosak na X, konsultacji udzielił o relacjach z Ukrainą, obronności, legislacji, polityce krajowej i sytuacji przed szczytem NATO.
Tak uzbrojony w wiedzę i mądrość konfederacką Karol Nawrocki pojechał reprezentować Bosaka i jego rosyjski punkt widzenia na Polskę, Ukrainę i NATO.
Nie ma dnia bez kompromitacji głównego i obcego namiestnika w Pałacu Namiestnikowskim czy w Pałacu Kibolskim, jak wskazuje Google Maps. To już nawet nie kompromitacja, a nieodpowiedzialność bezczelna podobna do kolejnego kryzysu utraty świadomości w zarzyganym środowisku. To już nie jest poważna polityka, to cyrk z osobliwymi artystami areny.
Adam Mazguła
#PrawdąPOoczach #TarczaWolnościSłowa #Odpowiedzialność #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
NA ZIMNO, OKIEM OFICERA SŁUŻB. TO NIE PĘKNIE. TO PIERDOLNIE.
Na zimno powiem tak. Tej eskalacji przemocy może się już nie dać zatrzymać zwykłym apelem o rozsądek. Nie na tym etapie. Nie po takim pompowaniu emocji. Nie wtedy, gdy prawica walczy o słupki, własną widownię i chwilowy aplauz ludzi, którym od miesięcy wlewa się do głów gniew. Oni nie będą słuchać. A Ruscy zrobią wszystko, żeby ten ogień nie zgasł za szybko.
Piszę to jako były oficer służb specjalnych. Nie jako facet po lekturze kilku wpisów w internecie. Ja wiem, jak to się robi. Wiem, jak się grzeje tłum. Wiem, jak się wybiera punkt bólu. Wiem, jak się buduje atmosferę, w której pierwszy śmieć uznaje, że ma misję. Wiem też, jak potem wszyscy robią zdziwione mordy, że przecież nikt nie chciał, że emocje, że prowokacja, że incydent, że trzeba zachować spokój.
Spokój trzeba było zachować wcześniej.
Zanim ze zwykłych cywilnych Ukraińców zrobiono polityczną tarczę strzelniczą. Zanim każdy medialny pajac uznał, że może sobie szczuć, rechotać, pluć i jeszcze udawać obrońcę Polski. Zanim głowa państwa zaczęła biegać po scenie publicznej jak wariat z brzytwą i drzeć ryja razem z tłumem. Bo jak lata tic tac po pustej paczce, to jest zabawa. Jak lata głowa państwa i rozdaje emocjonalne przyzwolenie, to może się skończyć krwią. I żeby było jasne. Zełenski zrobił źle. Bardzo kurwa źle. W wielu sprawach można mu zarzucić głupotę, arogancję i kompletny brak wyczucia wobec Polski. Można mieć do Kijowa pretensje. Można mówić o Wołyniu, ekshumacjach, orderach, interesach, politycznej bezczelności i tym wszystkim, co przez lata zamiatano pod dywan. Tylko że jedna rzecz to spór z władzami Ukrainy, a druga rzecz to podpalanie nienawiści do ludzi, którzy tu mieszkają, pracują, uciekli przed wojną albo zwyczajnie próbują żyć.
Ja tu nie bronię Ukraińców. Ja wam piszę, jak bym to rozegrał, gdybym siedział w Moskwie i chciał podpalić Polskę od środka. Bo te kurwy znam. Znam ich sposób myślenia. Znam ich zimną cierpliwość. Znam ich pogardę dla ludzkiego życia. A wy będziecie mieli wątpliwą przyjemność niedługo ich poznać, jeśli dalej będziecie uważać, że wojna hybrydowa to mem, troll i paru idiotów w komentarzach. Polska jest państwem przyfrontowym. Nie kabaretem pod remizą. Za wschodnią granicą idzie wojna, a my siedzimy na beczce prochu. W kraju mieszka i pracuje ogromna ukraińska społeczność. Rosja to widzi. Rosyjskie służby to widzą. Ich agentura to widzi. Trolle to widzą. Każdy, kto ma choć trochę mózgu, widzi, że to gotowy detonator.
Najpierw miesiącami grzeje się nienawiść. Ukraińcy źli. Ukraińcy winni. Ukraińcy roszczeniowi. Ukraińcy uprzywilejowani. Ukraińcy zabierają. Ukraińcy obrażają. Ukraińcy zagrażają. Potem w sieci robi się syf. Potem w autobusie ktoś kogoś opluje. Potem wybita szyba. Potem pobicie. Potem politycy udają, że nic się nie dzieje, bo sondaże jeszcze się zgadzają. A potem ktoś ginie.
Ukraińska rodzina. Ojciec na froncie. Matka z trójką dzieci w Polsce, bo tutaj miało być bezpiecznie. Bo tu miały przeczekać rosyjskie rakiety, alarmy, piwnice, strach i śmierć. Bo Polska miała być dla nich chwilowym schronem, nie kolejnym miejscem, gdzie dosięgnie ich wojna. I nagle giną. Matka i dzieci. Albo dzieci. Albo jedno dziecko, bo to wystarczy. Wystarczy jeden mały trup, żeby rozpalić kontynent politycznego gówna.
I co dalej, kurwa?
Co wtedy powiecie ojcu, który wróci z frontu i zobaczy trumny własnych dzieci w kraju, który miał je ochronić? Że emocje wymknęły się spod kontroli? Że to był incydent? Że trzeba poczekać na ustalenia prokuratury? Że nie można ulegać prowokacji? Że ktoś źle zrozumiał patriotyczny przekaz? No kurwa nie. Tego się już nie przykryje komunikatem.
I nie musi to być żaden samotny oszołom z piwnicy, który za dużo naczytał się ścieku w internecie. To może być też ktoś przywieziony tylko po to, żeby zrobić jedną akcję i zniknąć. Zawodowiec. Człowiek bez historii w Polsce, bez emocjonalnych więzi, bez lokalnego ciężaru, bez potrzeby tłumaczenia się komukolwiek. Ktoś, kto nie przychodzi tu dyskutować, tylko wykonać zadanie, zostawić trupa, uruchomić lawinę i wyparować z mapy, zanim nasze bezradne państwo zdąży zorganizować kolejną konferencję z poważnymi minami.
Takie warianty też istnieją. I tylko naiwny dureń uważa, że Rosja ich nie rozważa.
Bo ruskie służby nawet nie muszą już miesiącami budować człowieka albo grupy. Morderców w Rosji nie brakuje. Wręcz taśmowo ich przybywa. Wojna, więzienia, najemnicy, kryminał, ideologia, pieniądze, szantaż, frustracja i całe zaplecze państwa, które nie ma moralności, tylko cel. Oni nie potrzebują armii geniuszy. Potrzebują kilku ludzi bez sumienia i kraju, który sam przygotował scenę.
A z tym krajem mamy problem. Bo polskie służby od lat wyglądają, jakby ktoś im wyjął zęby, połamał kręgosłup, założył partyjną smycz i kazał udawać, że wszystko jest pod kontrolą. Papier się zgadza, procedury się zgadzają, konferencje się zgadzają, tylko rzeczywistość ma to w dupie. Bezradność państwa przyfrontowego nie zaczyna się w chwili wybuchu. Ona zaczyna się wtedy, gdy politycy traktują służby jak łup, etat, przechowalnię lojalnych i straszak na przeciwników.
Tak, Ruscy mają realny wpływ w naszym państwie. Nie tylko przez pojedynczych agentów wpływu, szemrane konta i internetowy ściek. Coraz bardziej wygląda to tak, jakby potrafili wchodzić głębiej, w całe środowiska, partie, bańki ideologiczne i ludzi, którzy często nawet nie muszą wiedzieć, czyją robotę odwalają. Bo tak to działa. Nie zawsze trzeba prowadzić kogoś za rękę. Czasem wystarczy podsunąć mu wroga, nakarmić jego ego, dać mu poczucie misji, dolać benzyny do jego własnej frustracji i pozwolić, żeby zrobił resztę sam.
I myślę, że na Ukrainie jest podobnie. Tam też rosyjska agentura nie śpi. Tam też potrafi schować się pod samą latarnią. Wśród najgłośniejszych, najtwardszych, najbardziej radykalnych środowisk, które krzyczą o ojczyźnie, honorze i krwi, a potem dziwnym trafem robią dokładnie to, co Moskwie pasuje. Agentura nie zawsze wygląda jak facet w płaszczu z walizką pieniędzy. Czasem wygląda jak patriota z pianą na pysku, któremu wydaje się, że walczy o swój kraj, a naprawdę niesie cudzy zapalnik.
Najpierw Zełenski wykonał durnowaty ruch. Bardzo durnowaty. Politycznie ślepy, arogancki i szkodliwy. A potem poszło. Jedni podali ogień, drudzy benzynę, trzeci kamerę, czwarty mikrofon, a rosyjski troll tylko dopilnował, żeby płomień nie zgasł.
A prawica w Polsce właśnie daje Ruskim prezent, o jakim nawet nie marzyli. Gotowy konflikt wewnętrzny. Gotową nienawiść. Gotowe hasła. Gotowych pożytecznych idiotów. Gotową widownię. Gotowy tłum, któremu wystarczy pokazać palcem wroga, a on już sam zacznie szukać kamienia, noża albo kanistra.
I to wszystko jest rozbuchane po to, żeby walczyć o słupki sondażowe. O kilka punktów więcej. O kilka procent gniewu więcej. O trochę większy krzyk pod własnym filmikiem. O brawa od ludzi, których karmiono latami opowieścią, że Polska jest oblężoną twierdzą, ale dziwnym trafem wróg zawsze stoi tam, gdzie akurat opłaca się postawić kamerę. Przecież Czarnek z Kowalskim już szukają Ukraińców po urzędach
Może się okazać, że hasło „po trupach do celu” niedługo wcale nie będzie odrealnioną metaforą. Może przestanie być brzydkim powiedzeniem o cynicznej polityce, a stanie się opisem realnej drogi do władzy. Bo kiedy raz pozwolisz, żeby polityczny zysk liczono na cudzym strachu, potem bardzo łatwo ktoś zacznie liczyć go na cudzej krwi.
I ja jestem niemal pewien, że Rosja ten prezent wykorzysta. Nie dlatego, że jestem pesymistą. Dlatego, że wiem, jak działają służby. Szczególnie służby państw, które prowadzą wojnę i dla których trup dziecka może być tylko narzędziem operacyjnym. Tyle. Zimna kalkulacja. Zero sumienia. Zero łez. Zero moralności.
I co wtedy zrobi Nawrocki? I reszta politycznych pseudo strategów? Oby nie to co myśl i o co ich podejrzewam…
Wyjdzie na mównicę, zrobi groźną minę i powie, żeby przestać? Poprosi o spokój? Zaapeluje do rozsądku? No kurwa nie. Tego syfu już wtedy nie zatrzyma. Nie zatrzyma go pałacowy komunikat, konferencja, order, mina męża stanu ani patriotyczna gadka pisana przez doradcę od wizerunku.
Nienawiść puszczona w tłum nie wraca grzecznie do pudełka, bo polityk nagle zrozumiał, że przegiął.
Bo jak głowa państwa drze ryja razem z tłumem, to tłum uznaje, że dostał pozwolenie. A kiedy tłum dostaje pozwolenie, zawsze znajdzie się ktoś, kto pójdzie krok dalej. Zawsze. Tak działa ulica. Tak działa gniew. Tak działa propaganda. Tak działa wojna hybrydowa, kiedy wejdzie ludziom do głów, klatek schodowych, szkół, sklepów i autobusów.
A najgorsze jest to, że to się wcale nie musi skończyć na jednym ataku. Bo pierwszy trup otwiera nowe drzwi. Jedni będą chcieli odwetu. Drudzy zemsty za odwet. Trzeci będą krzyczeć, że państwo nie panuje nad sytuacją. Czwarty rosyjski kanał już będzie miał gotowy pasek, że Polska płonie, Ukraińcy są zagrożeni, a Zachód się rozpada. I potem wszyscy będą pytać, jak do tego doszło.
Doszło normalnie. Krok po kroku. Szczucie po szczuciu. Post po poście. Konferencja po konferencji. Uśmieszek po uśmieszku. Milczenie po milczeniu. Bo tu nie chodzi o to, że ktoś za ostro powiedział w telewizji. Tu chodzi o to, że w kraju na celowniku Rosji kilku wariatów z brzytwą biega po scenie publicznej i tnie wszystko, co jeszcze trzyma społeczeństwo w jednym kawałku.
A Rosja patrzy. I czeka. A może już nawet nie czeka. Doświadczenie zawodowe podpowiada mi że nie czeka i oby nasze służby były szybsze...
Zamach na kibola ??? No to rząd ma wyjątkową okazję obalić te debilizmy i prymitywną propagandę !!! Wszyscy z autobusu powinni być PRZESŁUCHANI - jeśli potwierdzą słowa kibola - cytuję " Kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut" to osoby które nie udzieliły mu pomocy powinny byś OSKARŻONE o narażenie kibola na utratę życia, przez nieudzielenie POMOCY - ZRÓBCIE TO NATYCHMIAST !!! Zdemaskujcie w końcu tych prawicowych kretynów
https://t.co/qFpHHd5QoV
Ile razy pisałam, by nie komentować kont PiSowców, którzy celowo prowokują, byście wy, wkurzeni demokraci swoimi komentarzami robili im zasięgi?
Czy tak trudno zrozumieć, że w ten sposób dajecie życie takim Mateckim i innym śmieciom?
Zbanuj każdego PiSiora. Bez nas ich nie ma.