❗️ Sygnalista z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony z pracy, mimo że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił mu ochronę na piśmie. Jako jeden z powodów wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Współpracownicy prezydenta udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył.
1️⃣ Pan Piotr, specjalista w należącym do m. st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich, 17 listopada 2025 r. został sygnalistą w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. 16 stycznia 2026 r. zwolniono go z pracy.
2️⃣ W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu.
3️⃣ ZDM przyznał w korespondencji z @portalzeropl, że skargę na swoje kierownictwo otrzymał z warszawskiego ratusza.
4️⃣ – Byłem głupi. Trzeba było siedzieć cicho. Uwierzyłem, że w Polsce można być sygnalistą – mówi pan Piotr.
5️⃣ Rafał Trzaskowski podczas wczorajszej sesji Rady m. st. Warszawy zachęcał do zgłaszania nieprawidłowości oficjalną drogą. Dzięki temu – jak wskazał – można wyjaśniać poważne sprawy, a sygnaliści mogą liczyć na ochronę.
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
Jeśli w rządzie mają jeszcze elementarne wyczucie, to od jutra odwołują misję Giertycha, Arłukowicza czy Czuchnowskiego, dają całkowite wsparcie doktorowi Jędrzejewskiemu, zapewniają poczucie bezpieczeństwa jego rodzinie i po zwrocie o 180 stopni wyjaśniają sprawę.
Ukraińcy doskonale zdają sobie sprawę, co Polacy myślą o ich polityce historycznej. Nie trzeba im tego tłumaczyć. Cynicznie wykorzystują naiwność polskich polityków i rozmywają odpowiedzialność za ludobójstwo dokonane przez ukraińskich szowinistów.
@thedreydossier How is California a democracy??
You can’t have democracy with incompetent, corrupt leadership. Post democracy doesn’t mean it will be worse than it is now.
@jaskowski_aw@Piegziu A jednak zachowuje się tak jak to całe środowisko. Wolny rynek świetnie sobie radzi z wszelaką weryfikacją i akurat S&F ma tutaj pole do popisu, a takie atakowanie o użycie tego czy innego zwrotu przy jakieś koncepcji i inwektywy do autora, jest po prostu śmieszne i żałosne.