🎁 To nie przypadek, że Amazon zbudował właśnie w Polsce swoje magazyny, a Microsoft udostępnił „za darmo” grę Minecraft w polskich szkołach.
🧠 Monopole wielkich firm technologicznych podcinają rozwój innowacji. Dziś giganci przede wszystkim starają się uzależnić od swoich produktów konsumentów i całe państwa.
🛸 Nie potrzebujemy w Polsce drugiej Doliny Krzemowej. Potrzebujemy wybrać nisze technologiczne, w których nasz kraj będzie się specjalizować.
Z Sylwią Czubkowską @sylvcz, autorką książki „Bóg techy”, rozmawiałem w @KlubJagiellonsk o tym, na co stać Polskę wobec dominacji gigantów technologicznych. Polecam (książkę też!) ➡️ https://t.co/yedrhUDtn0
SPRZECIW WOBEC ROZWOJU AI JEST GRZECHEM PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU? AMERYKAŃSKI TEOLOG WYJAŚNIA
🤔Przemysław Batorski: Czy rozwój sztucznej inteligencji jest czymś znacznie bardziej radykalnym i bezprecedensowym? I skąd bierze się opór wobec niej?
💎Dr Ryan Haecker: Za filozoficzną istotę ruchu luddystów uważam pełne sceptycyzmu niszczenie maszyn przeznaczonych do automatyzacji pracy, form maszynowych oraz – co najistotniejsze – procesu przyswajania zewnętrznych wytworów ludzkiej pracy jako zwrotnego wkładu w systemy cybernetyczne.
💎Fizyczne niszczenie maszyn stanowi widoczny wyraz głębszego sceptycyzmu wobec idei cybernetyczności – będącej nieskończonym, zwrotnym rozwinięciem idei mechanicyzmu, zwłaszcza w postaci cybernetycznych kalkulatorów czy komputerów, które faktycznie wytwarzają wszelkie maszyny.
💎Na tym czysto formalnym poziomie idei można podjąć próbę sceptycznego unicestwienia cybernetyki. Nie w celu ponownego zespolenia komputerów z duchem, lecz raczej w drodze całkowitego odrzucenia samej istoty obliczania, zautomatyzowanych kalkulacji oraz rozumowania opartego na rachunku, w którym proces liczenia zwraca się ku samemu sobie, by zautomatyzować własne wytwarzanie.
💎Wyrzec się cybernetyzmu oznaczałoby zatem: wyrzec się zautomatyzowanych form obliczania i liczenia, a ostatecznie – dyskursywnego rozumowania, które dzieli, łączy i scala prostsze pojęcia w złożone. Krótko mówiąc, sprowadzałoby się to do wyrzeczenia się intelektualnej władzy rozumu, dzięki której Duch dąży do poznania wszystkich rzeczy w sobie i dla siebie.
💎Rozmaite, podszyte lękiem odmiany technopesymizmu, dążące do narzucenia sztywnych ograniczeń rozwojowi technologii obliczeniowych – w tym wielkich modeli językowych (LLM), sieci neuronowych oraz uczenia maszynowego czy też „sztucznej inteligencji” – niosą zatem ryzyko nie tylko odrzucenia zautomatyzowanego rozumu obliczeniowego, lecz także popełnienia tego, co Jezus określił mianem „grzechu przeciwko Duchowi Świętemu” (Mt 12, 31-32; Mk 3, 28-30; Łk 12, 10) – chodzi o grzech sprzeciwu wobec swobodnego urzeczywistniania się Ducha w technicznych władzach i narzędziach działającej ludzkiej myśli.
🤔Przemysław Batorski: Ale może jednak technopesymiści w rzeczywistości pragną ocalić to, co uznają za ducha człowieczeństwa?
💎Dr Ryan Haecker: Duchowy błąd technopesymizmu polega na odrzuceniu idei, że możemy zautomatyzować ludzkie myślenie poprzez sposób, w jaki myślimy i oddziałujemy na świat. Jest to postawa sceptyczna wobec koncepcji mechanizmu – czyli przekonania, że myśli można rozkładać na części i składać na nowo tak, by wywoływać nowe skutki w świecie.
💎Prowokacyjnie nazwałem to grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, ponieważ jestem przekonany, że według teologii chrześcijańskiej Duch Święty działa w ludzkiej aktywności, ludzkiej woli i ludzkich pragnieniach oraz poprzez nie. Odbywa się to w ramach wspólnoty historycznej, która wspólnie i w sposób kumulatywny – na przestrzeni czasu – rozwija formy zautomatyzowanych technik.
💎Obawiam się, że na skutek swoistej reakcji alergicznej na nowe technologie mechaniczne możemy wyrzec się czegoś, co jest dla nas, ludzi, czymś istotnym.
💎Jeśli uznamy komputery – jak argumentowałem w artykule Sacramental Engines – za swego rodzaju protezy służące przekazywaniu sakramentów oraz za swoistą „materię zdalną”, dzięki której forma sakramentu jest na różne sposoby uwielbiana, wówczas możemy zacząć postrzegać świat technologii, cyfrowej komunikacji medialnej, a nawet programy sztucznej inteligencji jako rozmaite kanały, przez które Bóg może być – i będzie – coraz bardziej uwielbiany, zarówno w przestrzeni wirtualnej, jak i w bezpośrednim kontakcie.
🤔Przemysław Batorski: Niektórzy konserwatywni komentatorzy utożsamiają sztuczną inteligencję z Antychrystem. Z drugiej strony, przed „Antychrystem” ostrzegają również inwestorzy tacy jak Peter Thiel. Czy takie podejście można w ogóle traktować poważnie?
💎Ryan Haecker: W Ewangeliach Jezus ostrzega przed fałszywymi prorokami czasów ostatecznych, którzy próbują przedwcześnie urzeczywistnić eschaton, głosząc, że to czy tamto stanowi znak czasu wskazujący na nasze przeznaczenie.
💎Peter Thiel, jak się zdaje, obawia się o swobodę innowatorów technologicznych w zakresie tworzenia nowych aplikacji i mediów, które mogą wymknąć się spod restrykcyjnej kontroli planistów; ci ostatni nie w pełni odnieśli się zarówno do nowych możliwości, jak i do wyzwań, jakie niosłyby ze sobą surowe ograniczenia.
💎Podzielam jego ogólny sceptycyzm wobec ingerencji ustawodawczych w rozwój nowych systemów sztucznej inteligencji. Organy ustawodawcze zazwyczaj pozostają w tyle za rozwojem technologii – zazwyczaj o co najmniej sześć miesięcy, a bywa, że i o całe lata. Jednocześnie oczywiście nie możemy pozwolić, by niebezpieczne technologie wymknęły się spod kontroli.
💎Nie chcielibyśmy, aby prywatna firma dysponowała odpowiednikiem bomby atomowej. Miejmy nadzieję, że dzięki indywidualnej inicjatywie powstaną nowe rozwiązania, które pozwolą przełamać impas narzucony przez ograniczenia naszych obecnych zdolności przemysłowych oraz możliwości finansowych i poznawczych.
💎Pismo Święte ostrzega przed sprzeciwem wobec działania Ducha Świętego. Jak już wspomniałem, uważam, że Duch ten udziela się poprzez rozumowanie oparte na kalkulacji, a ostatecznie – poprzez takie formy poznania, które można zautomatyzować i ukierunkować, by pomagały ludziom w działaniu. Dzięki darowi łaski, działania te mogą również odpowiadać na wyższe powołanie i służyć celom wynikającym z miłości bliźniego, realizując tym samym misję Chrystusa na ziemi.
💎Musimy jednak również brać pod uwagę, że siły te – niosące ze sobą przełom – mogą wyprzeć, a nawet zniszczyć to, co jest nam bliskie i co w innych okolicznościach chcielibyśmy zachować.
👉Dr Ryan Haecker w rozmowie z Przemysławem Batorskim wyjaśnia, dlaczego technopesymizm to ślepa uliczka -> https://t.co/OPlmr0Y6o1
👉Za pomoc w przygotowaniu rozmowy dziękujemy Mateuszowi Piotrowskiemu i Światowemu Ruchowi Katolików na rzecz Środowiska – organizatorowi konferencji „Creatio Continua VIII. Wieża Babel vs. Nowe Jeruzalem. Czy sztuczna inteligencja może być zbawiona?”, która odbyła się 3 października 2026 roku w Warszawie.
📌Za pomoc w przygotowaniu rozmowy dziękujemy Mateuszowi Piotrowskiemu i Światowemu Ruchowi Katolików na rzecz Środowiska – organizatorowi konferencji „Creatio Continua VIII. Wieża Babel vs. Nowe Jeruzalem. Czy sztuczna inteligencja może być zbawiona?”, która odbyła się 3 października 2026 roku w Warszawie. @m_m_piotrowski@SRKS_Polska@batorskip@RyanHaecker
💣Czy AI jest „Antychrystem”?🕊️ A może to Duch Święty działa w postępie technologicznym? 🦾 Co mają z tym wspólnego jezuici i Martin Heidegger?
📜 Z dr. Ryanem Haeckerem @RyanHaecker, teologiem z Methexis Institute, rozmawiałem dla @KlubJagiellonsk
https://t.co/RFBTEeWXr4
A new interview with me by Przemysław Batorski @batorskip has been released by Klub Jagielloński @KlubJagiellonsk.
Cybernetics, Heidegger, and the Jesuits:
Artificial intelligence can be a gift of the Holy Spirit
https://t.co/g0eS4549mS
PROBLEM Z KINOWĄ „LALKĄ”? CHODZI O CIAŁO WOKULSKIEGO.
Nie chodzi mi bynajmniej o to, że Dorociński źle gra. Ma doskonałą do tej roli siłę wyrazu, obecność na ekranie. Umie pokazać różne nastroje Wokulskiego – chociaż lepiej wychodzi mu żywiołowość, radość, ironia niż melancholia i rozpacz. Błyska czasem ironia w tej Lalce, bo i Prus wiedział, że namiętność jest trochę śmieszna, trochę żałosna – ale to jej nie zabija.
Chodzi o ciało Wokulskiego. W powieści panna Izabela nazywa raz Wokulskiego (jeszcze zanim go pozna) „pniem z czerwonymi rękoma” (które jakoby odmroził sobie na Syberii). „Twarz surowa, nawet dzika, ale piękna” – dodaje jej przyjaciółka, panna Florentyna.
Aktor grający tę rolę nie powinien reprezentować typu amanta. To powinien być underdog. Ktoś, na kogo nie postawilibyśmy pieniędzy, ale kibicujemy mu, bo musi pokonać przeciwności, walczyć o zwycięstwo. Ktoś, kto nie do końca radzi sobie na salonach. Poniekąd superbohater, jak powieściowy Wokulski, ale poniekąd zdradzony przez swoje ciało. Nieidealny.
Wokulski Dorocińskiego jest zbyt piękny – chociaż zaczyna nabierać rysów „słabszego” zawodnika. Jest przystojny, atletyczny, ale starzeje się. Jego twarz zmienia kształt, widać, że to mężczyzna po pięćdziesiątce. (Dorociński jest kilka lat starszy od powieściowego Wokulskiego; nie oceniam, jak aktor wygląda w rzeczywistości, opisuję postać z filmu).
Ale to nie Wokulski z powieści. Nie chodzi mi o wierność oryginałowi samą dla siebie, nie chcę sztywności. Powieść daje po prostu jedyną szansę, by zrealizować pewną wyjątkową kompozycję, a filmowcy uparcie to gubią.
Najlepszy był Wokulski Mariusza Dmochowskiego z filmu Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 r. I najbardziej uderzająca była wtedy obecność na ekranie Beaty Tyszkiewicz jako panny Izabeli. Tęgi, potężny, przebiegły Dmochowski był kimś, kogo pokochać niełatwo. Tyszkiewicz odcinała się na każdym tle jak postać z marzenia, z mitu.
Dotykamy w Lalce rzeczy rzadkiej, już prawie zapomnianej – mitu o namiętności. To nie jest bezpieczna zabawka. Po Hasie dostawaliśmy w adaptacjach Bera i Kawalskiego spektakle mieszczańskie i psychologiczne, ale baśni nie widziałem ani razu.
Chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć Wokulskiego, który nie będzie spełniał popularnego dziś wzorca everymana-supermana, do którego świetnie nadają się odtwórcy ról amantów i liderów. To nie polski Matt Damon. To powinien być ktoś nietypowy, poza wszelkim typem, a dzięki temu bardziej realny w swojej nierealności.
Zaś cała adaptacja powinna być drapieżna, zmysłowa, grająca na wielu tonach. Tego właśnie u Kawalskiego brakuje – nie jest w końcu Martinem Scorsese. Chciałbym też kiedyś zobaczyć pannę Izabelę, która nie da się zepchnąć w cień pani Wąsowskiej.
CZYTAJ CAŁOŚĆ 👉 https://t.co/k1j2N82kFd
👩🏻⚕️ Cesarskie cięcie na balu obraża prawdziwą lekarkę z XIX wieku
🎙️ mówi dr Alicja Urbanik-Kopeć
👉 zobacz więcej https://t.co/iqwanYTUD4
#klubjagiellonski
🧠 „Porywająca współczesna polska historia. Globalnie uniwersalna. (…) Znakomity i przebojowy serial”.
🧠 „Wstrząsająca scena w pałacowym łóżku uzmysławia silniej istotę relacji pan-chłopka, a także patriarchalizmu w relacjach mężczyzna-kobieta niż niejedna naukowa dysertacja. A ma też swoją kryminalną pointę!”.
🤦♂️ Tak pisze recenzent „Rzeczpospolitej” o „Lalce” według Netfliksa.
❓Jaki motyw mają twórcy serialu „na motywach”? Co chcą widzom uświadomić? Czy peany na cześć tej produkcji da się w jakiejkolwiek mierze usprawiedliwić?
🔥 Zapraszamy na debatę! We wtorek 22 września o „Lalce” według Netfliksa i jej relacjach z oryginałem będziemy rozmawiać z dr Alicją Urbanik-Kopeć i prof. Dariuszem Gawinem. Spotkanie poprowadzi Przemysław Batorski @batorskip
📣 22 września, 18:30
🔴 Warszawa, ul. Andersa 35, wejście od ul. Andersa
🆓 Wstęp wolny! Zapraszamy!
Dołącz do wydarzenia ➡️ https://t.co/s79zT8uImw
🥀 „Lalka” według Netfliksa pasożytuje na dziele Bolesława Prusa. Cienki humor, pajacujący bohaterowie, Wokulski zamieniony w autystycznego dziwaka.
Polecam recenzję w @KlubJagiellonsk ➡️
https://t.co/yibova1B1e
🥀 Cienkie żarty, pajacujący arystokraci, autystyczny dziwak Wokulski, panna Izabela, dla której szczytem marzeń jest napisanie artykułu do gazety i Warszawa XIX wieku, w której nie wiadomo skąd wzięli się Rosjanie. „Lalka” według Netfliksa to nie „odważna” reinterpretacja, ale skierowany do masowego odbiorcy produkt, który pasożytuje na sławie dzieła Bolesława Prusa.
Przemysław Batorski @batorskip recenzuje serial „na motywach” powieści Prusa ➡️
https://t.co/FRIlJ5R1E4
CZY KAŻDY CHRZEŚCIJANIN POWINIEN BYĆ KONTEMPLATYKIEM?
🤔W potocznym rozumieniu mistycyzm to coś dostępnego dla bardzo nielicznych, wybranych ludzi, w pewnych tradycjach nawet szalonych. Ale czy mistycyzm, który odsłania kontemplacja w sensie religijnym, jest dostępny dla każdego?
💎To samo pytanie stawia sobie św. Jan od Krzyża: dlaczego nie wszyscy dochodzą do kontemplacji? W Drodze na Górę Karmel stwierdza: właściwie to nie wiadomo. Bóg jednych wprowadza w kontemplację, innych nie. To Jego tajemnica.
🔥W Żywym płomieniu miłości, który jest dziełem najpóźniejszym i najdojrzalszym, już z perspektywy całego doświadczenia św. Jana i towarzyszenia innym ludziom, stwierdza, że Bóg każdego chce wprowadzić w kontemplację. Ale nie każdy jest na to gotowy, nie każdy podejmuje tę aktywność, czy raczej godzi się na pasywność, która jest do tego potrzebna.
♦️Jeśli mówimy o kontemplacji w sensie religijnym, jej fundamentem, istotą jest udział w życiu Boga, dążenie do przebóstwienia. Kiedy czytamy Pismo Święte, a zwłaszcza teksty św. Pawła, okazuje się, że to powołanie dotyczy każdego człowieka. Każdy jest wezwany do takiego życia.
👉@batorskip rozmawia z o. Marcinem Wojnickim OCD, karmelitą bosym, o nie tylko religijnym wymiarze kontemplacji -> https://t.co/aOgBCDB1f6
KONTEMPLACJI NIE DA SIĘ NAUCZYĆ Z PORADNIKA DO MINDFULNESSU
🤔 Przemysław Batorski: Często w opisach kontemplacji pojawiają się określenia takie jak utrata odrębności, zjednoczenie się ze światem. To nie musi być tylko doświadczenie religijne. Podobno można się tak łączyć z przyrodą czy z dziełem sztuki, czasami nawet z drugą osobą. Czy chodzi o jakiś inny stan? Jak należy go doświadczać?
💎Marcin Wojnicki OCD: Dzisiaj można łatwo potraktować kontemplację jako pewną umiejętność do zdobycia, coś, co można zaliczyć, uznać za kolejny „skill”. Kontemplacja bywa często komercjalizowana poprzez kursy czy książki.
🔥Odwołam się do paradoksalnego tekstu św. Teresy od Jezusa, która o doświadczeniu modlitwy pisze do swoich sióstr karmelitanek bosych w jak gdyby inscenizowanym dialogu. „Jakim więc sposobem, zapytacie, osiągniemy te łaski, jeśli się nie będziemy o nie starać? Na to odpowiadam: najlepszy sposób otrzymania tych łask jest ten, który wam wskazałam. Najpewniej ich dostąpi ten, kto się o nie nie stara”. Na tym właśnie polega cała ta droga i całe to staranie: żeby się o to nie starać.
💎Jeśli ktoś kontemplację traktuje jako pewne osiągnięcie, które może własnymi siłami wyrwać Bogu, wejść w to doświadczenie poprzez skrupulatne zachowywanie pewnych technik – to nie nauczy się kontemplować. Bo cały czas chodzi mu o zagarnięcie, zawłaszczenie, posiadanie tego doświadczenia.
♦️O koncentrację wokół swoich dążeń, pragnień, mówiąc językiem bardziej religijnym – pożądań. Dopóki kręcę się wokół mojego „ja”, nie potrafię wejść w kontemplację, która jest podejściem do świata z gruntu i z natury bezinteresownym.
🔥Jest bezinteresownym przyjęciem Boga takim, jaki jest. Boga, którego nie jestem w stanie uchwycić, ogarnąć, kontrolować przez moje pojęcia i techniki. Św. Jan od Krzyża konsekwentnie podkreśla, że cokolwiek jesteś w stanie pojąć, to nie jest Bogiem, to są tylko twoje pojęcia o Bogu. Czegokolwiek doświadczasz na modlitwie, to nie jest Bogiem. To są twoje odczucia, które rodzą się na modlitwie.
📌Więc jeśli skupiasz się na tym, co rozumiesz, czego doświadczasz, co posiadasz – zatrzymujesz się na drodze do kontemplacji. Ta droga wiedzie poprzez to, czego nie rozumiesz, nie posiadasz, nie doświadczasz, ku całkowitej bezinteresowności przyjęcia Boga takim, jakim jest, pośród nocy kontemplacji.
🔥Nie chcę demonizować kursów mindfulness czy różnych rodzajów medytacji. Dla osoby, która żyje rozproszona, przytłoczona nadmiarem zadań, to może być wartościowe ćwiczenie, sposób osiągnięcia wewnętrznego spokoju, uporządkowania myśli. Ale jeśli chodzi o kontemplację w znaczeniu religijnym, chodzi o coś zupełnie innego.
👉@batorskip rozmawia z o. Marcinem Wojnickim OCD, karmelitą bosym, o nie tylko religijnym wymiarze kontemplacji -> https://t.co/aOgBCDBz4E
🔥Jeśli ktoś kontemplację traktuje jako pewne osiągnięcie, które może własnymi siłami wyrwać Bogu, wejść w to doświadczenie poprzez skrupulatne zachowywanie pewnych technik – to nie nauczy się kontemplować - @batorskip rozmawia z Marcinem Wojnickim OCD
https://t.co/2dtRzxOP7f
An obscure claim from a Russian military blogger has somehow morphed into an accepted fact, and is being echoed by major media outlets and even the CIA director.
Time to question the viral “reports” saying Russians survive just 20–30 minutes on the battlefield in Ukraine. 1/
Zostały 2️⃣ dni, by wesprzeć nowe Pressje o liberalizmie marnotrawnym.
W środku dużo dobrego - tak od strony zajadłych krytyków, jak i rozumnych obrońców tej tradycji myślenia.
Warto i z góry dziękujemy 💛!
Zbiórka na portalu @KlubJagiellonsk:
https://t.co/ITvb1liJM0
PETER THIEL I RELIGIA NOWEGO CEZARA
💎W epoce mediów społecznościowych konsumpcjonistyczny kult jednostki stał się bardziej zdecentralizowany i interaktywny. Zarazem zjawiska mimetyczne uprościły się. Według Girarda w świecie nowożytnym „[l]udzie należący do najniższych warstw społecznych pragną tego, co mają ludzie z warstw najwyższych”.
💎Kiedyś, będąc chłopami, prawdopodobnie nie naśladowalibyśmy królów i książąt, ale dziś punktem odniesienia są dla nas celebryci, politycy, gwiazdy filmu, muzyki i dziennikarstwa, dawni bywalcy wyspy Jeffreya Epsteina. Wartość tych ludzi – jak i każdego z nas – ocenia się po liczbie followersów.
💎„Naśladuj mnie!”, „podziwiaj mnie”, „upodobnij się do mnie” – wołają obrazy z każdej reklamy i każdej rolki w mediach społecznościowych. „Idolizacja” przenika do świata polityki. Już kilkanaście lat temu uwielbienie wobec Baracka Obamy zakrawało na kult jednostki. Dziś Trump pragnie tak samo jak Obama otrzymać Nagrodę Nobla, która niekiedy staje się symbolem mimetyzmu.
💎Odpowiedzią na upadek autorytetów nie powinien być jednak postulowany przez Thiela „cezaryzm”. Jak już wspomniałem, według Girarda to Chrystus poprzez swoją niewinną śmierć pokonał przemoc i zachęcał ludzi, by naśladowali jego samego, tym samym wyrwali się z rywalizacji mimetycznej. Również w tym punkcie widzimy, jak Thiel, powołując się na Girarda, naprawdę go zniekształca, gdyż jego teoria polityczna polega na budowie nowego pseudochrześcijańskiego porządku mimetycznego.
💎Jak mówił Girard w jednej z ostatnich książek, „niektórzy mają szczęście posiadać dobre wzorce i wiedzę dotyczącą możliwości wycofania się i zdobycia dystansu. Inni nie mają tego szczęścia i posiadają złe wzorce. Decyzja nie należy do nas: za nas decydują owe wzorce. Można zostać zgubionym przez swój wzorzec […]”.
💎Pozwolę sobie na spekulację nawiązującą do teorii Girarda. W historii wyobraźni Zachodu istnieje obok Chrystusa jeszcze jeden kozioł ofiarny o niezwykłym mimetycznym oddziaływaniu – Juliusz Cezar. Wybitny strateg, pisarz, kochanek, polityk, któremu przypisywano nadzwyczajną siłę woli. Zamordowany przez senatorów, a potem uznany za boga.
💎Jego imię stało się oficjalnym tytułem władców Rzymu, symbolem przejścia od „chorej” republiki do potęgi pryncypatu. Cezar fascynował Machiavellego, Hegla, Nietzsche nazywał przyszłego nadczłowieka „Cezarem z duszą Chrystusa”.
💎W sferze symbolicznej Cezar jest alternatywnym Chrystusem – antychrystem – reprezentującym ziemską władzę i chwałę, które trwają i reprodukują się pomimo jego śmierci. Kult nowego Cezara oznaczałby nadejście girardowskiego państwa przemocy powielającego „szatański” mimetyzm.
💎Jeśli porządek liberalny przetrwa, to jakie wzorce osobowe będą w nim obowiązywać? A jeśli zostanie zastąpiony przez inny porządek, to czy nowe wzorce nie okażą się jeszcze gorsze od starych? Dlaczego w ogóle fascynują nas „wielkie jednostki”? Dlaczego pragniemy podziwiać i ubóstwiać? Sądzę, że odruch ten – jak i nasz stosunek do influenserów – należy poddać zdecydowanej krytyce.
💎Wierzę, że moglibyśmy wykształcić liderów, także w obszarze technologii, których szanowalibyśmy, a nawet uznawalibyśmy za pozytywne wzorce osobowe, bez śladu kultu jednostki. Wymagałoby to przemian w edukacji, budowaniu instytucji i podejściu do wspólnoty.
💎To właśnie dobro wspólne, a nie mitologię indywidualnego sukcesu, powinni szanować mężowie stanu chcący przekroczyć zarówno niedostatki liberalizmu, jak i ideologie „wywrócenia” politycznego stolika. Niestety mimetyzm – przejawiający się w konsumpcjonizmie i polaryzacji politycznej – osiągnął w dzisiejszym społeczeństwie takie stadium, że reformy tego rodzaju są już zapewne niemożliwe. Być może powinniśmy liczyć na to, że rewolucjoniści będą „częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”.
👉Przemysław Batorski przygląda się sylwetce i myśli twórcy Palantira -> https://t.co/BietGNI6WI
❓ Zawsze chciałeś/chciałaś nauczyć się tworzyć ilustracje, ale nigdy nie było okazji? 🏆 Z łatwością wytniesz rolkę, którą zobaczyłoby pół miliona osób? 🧠 Interesujesz się tematyką społeczną, polityką i kulturą?
⚜️ Zapraszamy do rekrutacji na BEZPŁATNY STAŻ wakacyjny (z możliwością późniejszego ZATRUDNIENIA) w zespole komunikacji Klubu Jagiellońskiego!
Nauczymy Cię:
🖼️ przygotowywać ilustracje i grafiki
⚡️ promować nasze materiały publicystyczne i analityczne
✂️ tworzyć rolki z naszych materiałów na YouTube
🔪 redagować teksty, które ukażą się na portalu KJ
📍 Poszukujemy szczególnie studentów/studentek, doktorantów/doktorantek. Staż będzie się odbywał w naszym biurze w Warszawie, wyłącznie w formule stacjonarnej, od lipca do września.
✅ Dowiedz się więcej i wypełnij formularz 👉 https://t.co/0OnpWZm2Mj
#klubjagiellonski
🎨 Chcesz się przekonać, jak wygląda praca w think-tanku? Wierzysz, że media społecznościowe mogą być jednocześnie angażujące i merytoryczne?
💥 Rozpoczynamy REKRUTACJĘ na STAŻ do zespołu komunikacji zewnętrznej Klubu Jagiellońskiego!
🎓 Szukamy osób chętnych do współpracy w formule 3-miesięcznego, bezpłatnego stażu z możliwością późniejszego zatrudnienia. Do aplikowania zapraszamy studentki/studentów – także tych, którzy nie mają jeszcze doświadczenia w pracy w obszarze komunikacji zewnętrznej. Nauczymy Cię, jak pracować z nami! 💪
✍🏻 Co będziesz robić?
➤ przygotowywać posty na media społecznościowe na bazie materiałów publicystycznych KJ i publikacji eksperckich Centrum Analiz KJ
➤ przygotowywać proste ilustracje i grafiki
➤ tworzyć rolki z naszych materiałów na YouTube
➤ redagować teksty, które ukażą się na portalu KJ
➤ wspierać zespół komunikacji w bieżących działaniach (promocja wydarzeń oddziałowych, komunikacja RTM)
🎀 Co oferujemy?
⬆️ bezpłatny staż w wymiarze ok. 100 godzin (lipiec-wrzesień 2026) – stacjonarnie w Warszawie
⬆️ szkolenia z redakcji i korekty tekstów, tworzenia ilustracji i rolek, SEO itp.
⬆️ dla najlepszych – możliwość dalszej współpracy i zatrudnienia
🌟 Dowiedz się więcej https://t.co/0OnpWZmABR
#klubjagiellonski
LIBERALIZM TO MARNOTRAWNY SYN CHRZEŚCIJAŃSTWA
⭐ „Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał” (Łk 15, 13-16).
📖 Współczesny człowiek jest jak młodszy syn z ewangelicznej przypowieści. Pozbawiony mitu, autorytetu, transcendencji skazany jest na to, by samemu stwarzać i projektować sens swego własnego życia.
🤑 Monetyzowanie kolejnych obszarów naszego życia prywatnego, epidemia chorób psychicznych, rozpad wspólnoty i kryzys demokracji liberalnej są tego zewnętrznymi przejawami.
🐷 Jak syn marnotrawny niczym świnie żywimy się strąkami, ponieważ uznaliśmy, że pokarm w postaci wspólnej wizji dobrego życia jest niemożliwy, szkodliwy i niebezpieczny. Moralność to prywatna sprawa każdego człowieka. Każdy może być swoim własnym kreatorem. Witamy w liberalnym świecie.
🔓 Czym naprawdę jest liberalizm? Dlaczego przeżywa kryzys? Czy warto dołączyć do antyliberalnej krucjaty? Czy też ratować to, co w nim autentycznie chrześcijańskie?
⚔️ Bohaterami tego numeru czasopisma „Pressje” są twórcy i propagatorzy idei liberalnej, jak Alexis de Tocqueville czy John Rawls, jej krytycy, jak Allan Bloom czy Nick Land, ci, którzy liberalizm chcą obalić, jak Peter Thiel czy Curtis Yarvin, a wreszcie ci, którzy liberalizm w III RP realizowali w praktyce lub podważali – z jednej strony Donald Tusk, z drugiej – Andrzej Lepper.
Dołącz do zbiórki na wydanie „Pressji”! ➡️ https://t.co/eMO5nHglES
Piszą/mówią: 🆓 Cezary Boryszewski 🆓 Wojciech Piątek 🆓 Kamil Wons 🆓 Mateusz Kukla 🆓 Marcin Cielecki 🆓 prof. Jan Zielonka 🆓 Łukasz Warzecha 🆓 Jan Rokita 🆓 Gabriel Czyżewski 🆓 prof. Jan Tokarski 🆓 Michał Rzeczycki 🆓 prof. Piotr Nowak 🆓 dr Konstanty Pilawa 🆓 Jan Śpiewak 🆓 prof. Wawrzyniec Rymkiewicz 🆓 Marcin Kawko 🆓 Michał Gawęda 🆓 Karolina Olejak 🆓 dr Paweł Musiałek 🆓 Mikołaj Kwiatkowski 🆓 Alexander Tyra 🆓 Przemysław Batorski 🆓 bp Antonio Staglianò 🆓Maciej Witkowski 🆓 Kamil Wons 🆓 dr Jarema Piekutowski 🆓 Dominika Tworek 🆓 dr hab. Michał Rydlewski 🆓 dr Jan Kurowicki 🆓 Franciszek Ptak 🆓 Jan Fiedorczuk
@JanSpiewak@Pawel_Musialek@lkwarzecha@KarolinaOlejak@RymRymkiewicz@JaremaPiekutows@mikkwiat@KamilWons@JanFiedorczuk@CezaryBo@batorskip@rzeczycki_mich@Populistyczny@witkowskimaciej
#pressje #klubjagiellonski #liberalizmmarnotrawny
🌊 Kapitalizm proponuje na rynku usług pewne ścieżki duchowości.
💰 Mindfulness, joga, manifestacje, afirmacje, coaching czy nawet fitness – te wszystkie propozycje oferują człowiekowi obietnicę osiągnięcia wewnętrznej harmonii, homeostazy, która pozwoli zredukować lub nawet wyeliminować frustracje, które przynosi życie i zredukować cierpienie do minimum.
🪫 Jak jednak zauważa Byung-Chul Han, w tych propozycjach naprawdę chodzi o to, by każdego uczynić jednostką jeszcze bardziej wydajną. Człowiek szukający neurotycznie samorozwoju ostatecznie się wypala i popada w depresję.
🛠️ Współczesne odmiany duchowości, dopóki są podporządkowane logice wydajności, nie dają obiecanej w nich homeostazy. Kapitalizm monetyzuje ludzką potrzebę duchowości i czyni ją środkiem do zwiększania produkcji i konsumpcji. Medytacje zen nie są po to, by człowiek osiągnął szczęście. Są po to, by jeszcze wydajniej pracował.
🔮 Z kolei zodiakarstwo czy ekofilozofia podejmują irracjonalne ścieżki, próbując oddalić się od instrumentalnej racjonalności kapitalizmu.
🤝 Chciałbyś/chciałabyś analizować z nami – z niejaką pomocą Byung-Chul Hana, Slavoja Žižka, Giorgio Agambena czy Jordana Petersona – nowe nurty kultury Zachodu?
⏳ TYLKO DO DZIŚ rekrutujemy na staż do czasopisma idei „Pressje”!
🎓 Do aplikowania zapraszamy studentki/studentów, doktorantki/doktorantów, absolwentki i absolwentów. Szukamy chętnych do współpracy w formule 3-miesięcznego, bezpłatnego stażu z możliwością późniejszego zatrudnienia. Początek stażu – najprawdopodobniej w czerwcu br.
💎 Dowiedz się więcej i wypełnij formularz https://t.co/Phnujkupf1
#pressje #klubjagiellonski
🧠 Czy współczesny świat jest wrogi kontemplacji? Czy można się jej nauczyć? Z o. Marcinem Wojnickim OCD, karmelitą bosym rozmawiał Przemysław Batorski @batorskip.
🤱🏻 Prof. Justyna Melonowska opowiadała o macierzyństwie i kobiecości w świetle Biblii, filozofii i antropologii.
#czerwcowka2026 #festiwaldobrychrelacji #klubjagiellonski