@acosta_re_nata No własnie, a ta straż to gdzie się podziała?
Oni mają jakieś większe uprawnienia od ciecia na składzie opału?
Czy naprawdę każdy funkcjonariusz tak łatwo przywiązuje się do nowego pana?
@acosta_re_nata Udeptuje grunt. Obawiam się,że dojdzie do sytuacji, gdy "oburzone" obecną sytuacją autorytety zaczną łazić po telewizjach i urabiać opinię publiczną,że w sumie, skoro jest nowe kierownictwo TK to niech sobie jest. Powzdychają, pomlaskają i rudemu przyklepią sukces.
Jako senator Republiki Włoskiej pragnę wyrazić całe moje uznanie i solidarność z Prezydentem Polski Karolem Nawrockim za odwagę i determinację wykazaną w powstrzymaniu tego, co mogło przerodzić się w prawdziwy zamach na organy konstytucyjne. Uważam za niewiarygodne, że premier Tusk próbował wspierać nielegalny atak na Trybunał Konstytucyjny, winny jedynie stwierdzenia oczywistości, a mianowicie, że krajowe prawo konstytucyjne musi mieć pierwszeństwo przed prawem Unii Europejskiej. Nie sądzę, aby można było tolerować sytuację, w której „rządy prawa” są wyłącznie tymi, które odpowiadają Ursuli von der Leyen, a wola narodów i ich Konstytucja nie liczą się już wcale. Potwierdzam zatem moje poparcie i aprobatę dla działań Prezydenta Nawrockiego, mając nadzieję na Polskę i Włochy jako przyjaciół – coraz bardziej wolne i suwerenne.
Były już w Polsce głupie orędzia, ale takiego bełkotu jeszcze nie było.
Najpierw PDT: „Nie wolno używać siły. Siła nie może być źródłem prawa w Polsce” – przy czym jest pierwszym premierem III RP, który siłowo zajmował instytucje, a jego ministrowie zasłynęli hasłami, że najpierw używają siły, a potem „szukają na to podstawy prawnej”.
Następnie PDT: „Prezydent nie może wydawać poleceń sędziom” – po czym do mediów wycieka mnóstwo dowodów na to, że to jego rząd wydawał w całym tym procesie polecenia tym „pseudosędziom”.
Potem PDT mówił o tym, jak ważna jest „niezależność sędziowska” – przy czym zapomniał dodać, że w tej sprawie chodzi o wsadzenie do sądu jego, jak sam mówił, „prawej ręki”.
Następnie PDT opowiadał, że… to jego członkowie TK zostali zaatakowani, a policja, cytuję, „tylko ich chroniła” – kiedy wszyscy widzieli, że policja siłą wprowadziła jego ludzi i zablokowała wejście legalnym sędziom.
Potem PDT mówił, jak „ważna jest praworządność – działanie na podstawie prawa”. Przy czym od trzech lat w Polsce, kiedy instytucje (prokuratura, media, sądy) są zajmowane siłowo, uzasadnienie jest zawsze podobne: brakuje do tego pewnej podstawy prawnej, ale zastępuje się ją kryterium „przyzwoitości”.
Było jeszcze tradycyjnie o tym, że „niszczenie rządów prawa to wina PiS, a nie jego” i że dzieje się tak oczywiście dlatego, że PiS działa w porozumieniu z Rosją. Oczywiście bez wspomnienia o tym, że samolot z prezydentem RP wywodzącym się z PiS rozbił się w Rosji, a ten z Tuskiem jakoś doleciał. To PLK powstrzymać Putina w Gruzji, a Tusk w tym czasie robił z nim resety.
Komentowanie dalej tego bełkotu jest poniżej wszelkiego poziomu.
Zamach stanu rządu Tuska na TK wypełnia podstawę prawną pod DELEGALIZACJĘ PARTII.
"Zakazane jest istnienie partii STOSUJĄCYCH LUB DOPUSZCZAJĄCYCH przemoc w celu (...) wpływu na politykę państwa".
KO już podpisała na siebie wyrok, ale grozi to wszystkim partiom z koalicji Tuska.