Lepsze niż Ibiza. Moskal to ordynarny kłamca.
Długo przekonywał, że Ibiza to Ibiza, a poprawki do ustawy o kryptoaktywach to zupełnie inna historia. Tyle że według nowych ustaleń Harłukowicza, poprawki przygotowane przez Kowalskiego trafiły do Krala. Kral je przejrzał, naniósł swoje uwagi i przez Chodzińskiego odesłał Moskalowi. Na koniec życzył mu powodzenia.
7 sierpnia 2025 r. Michał Moskal spotkał się na Ibizie z Przemysławem Kralem, szefem Zondacrypto. Był z nimi Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, który według wcześniejszych ustaleń WP pracował dla Krala.
Kilka tygodni później Janusz Kowalski przygotował poprawki do ustawy o kryptoaktywach i przekazał je Moskalowi. 8 września Moskal informował już publicznie, że razem z Kowalskim będzie je składał.
I wtedy, według ustaleń Onetu, zaczyna się jeszcze ciekawsza część tej historii. Poprawki trafiają do Krala za pośrednictwem Chodzińskiego. Kral je analizuje, wskazuje rozwiązania korzystne dla Zondy, przygotowuje uwagi i 22 września odsyła Chodzińskiemu analizę z prośbą o przekazanie jej Moskalowi. Pisze przy tym, powodzenia dzisiaj, oczywiście przekażę razem z całym pakietem informacji.
23 września poprawki trafiają do sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Kowalski twierdzi, że swoje poprawki przekazał Moskalowi i nie wiedział, że trafią one do Krala. Moskal z kolei utrzymuje, że nie konsultował ich z szefem Zondy. Problem w tym, że Onet opisuje konkretny obieg dokumentu, a nie kolejną opowieść któregoś z zainteresowanych.
Kowalski jest zresztą w tej historii szczególnie interesujący. 30 kwietnia 2026 r. odchodzi z klubu PiS. Oficjalnie tłumaczy, że ma dość lokalnych układów. Tego samego dnia WP opisuje jednak inne kulisy jego odejścia i wskazuje na wątek Zondacrypto. Kowalski zaprzecza tym informacjom.
Kilka miesięcy później sam mówi Onetowi, że jest w szoku, bo przygotowane przez niego poprawki znalazły się u człowieka Krala i u samego Krala. I że wysłał je Moskalowi.
No więc mamy przekazane Moskalowi poprawki, mamy Krala, który je czyta i nanosi swoje uwagi, mamy Chodzińskiego, który wozi tę korespondencję w tę i z powrotem, i mamy Kowalskiego, który twierdzi, że o całej tej wycieczce nie miał pojęcia.
A Chodziński, kiedy Onet pyta go, czy był pośrednikiem w kontaktach Moskala z Kralem i czy przekazywał Kralowi treść poprawek, odmawia odpowiedzi. Mówi, że będzie rozmawiał wyłącznie z prokuratorem.
11 września policja zabezpieczyła u niego telefony, komputery, dyski, pendrive’y i dane z chmury. Według Onetu śledczy interesują się między innymi jego kontaktami z Moskalem i Kralem.
No naprawdę, bardzo udana współpraca turystyczno legislacyjna.
Michale! Jesteś bezczelny. Sam przyznajesz w swoim oświadczeniu, źe bez mojej wiedzy i Klubu Parlamentarnego @pisorgpl przekazałeś p. Chodzińskiemu poprawki, które on pokazał Kralowi. Chodziński był związany z twoją fundacją i miałeś świadomość, że pracuje dla Krala bo byliście razem na Ibizie. Twoje zachowanie jest kompromitujące dla Ciebie jako posła. Nawet nie oczekuję słowa przepraszam tylko tego, że znikniesz z polityki i zostaniesz wyrzucony z klubu PiS. Przez takie postawy jak Twoja Tusk może walić w prawicę. Miej trochę honoru i sam odejdź z klubu za Ibizę i za przekazanie poprawek PiS Kralowi. Wszystkich w PiS oszukałeś w tym @OficjalnyJK i @mblaszczak i do tego jeszcze był spinowany na mnie wymyślony ściek kłamstw. Ale prawda zwycięża. Miałem dobrą intuicję i nikomu nie pozwoliłem zmienić nawet przecinka w moich poprawkach.
Paweł Ernst prezes fundacji jest też w Radzie ds.Młodzieży przy Prezydencie.
Marcin Chludziński jeden z właścicieli jest w Radzie Gospodarczej przy Prezydencie.
Marcin Izdebski lider Zespołu Ekspertów ds. Energetyki to szef Rady Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie
Sprawa molestowanej szer. Mai, którą opisaliśmy z @Wyrwal, rzuca nowe światło na dowódcę 34. BKPanc. Płk. J. Biryłko trafił na to stanowisko za M. Błaszczaka mimo, że nie znał angielskiego, nie dowodził batalionem i nie miał kursów. NASZE KADRY NA WOJNĘ! https://t.co/cskwB66Hhm
Wymuszanie haraczy od polskich przedsiębiorców stanowiło regularną część interesów finansowych frakcji @ZiobroPL. Niejaki Krzysztof Porowski występował jako pośrednik oferujący "rozwiązywanie problemów" z prokuraturą i służbami. Powoływał się na wiceszefa CBA Grzegorza Ocieczka. Wyceniał swoje usługi na miliony złotych. Dwa miliony na fundację Ziobry za skręcenie sprawy @przemyslaw_kral z Zondacrypto nie były w tym kontekście wygórowaną stawką. @AdamHofman sugerował, że procederowi patronowali osobiście Ziobro i jego żona, Patrycja Kotecka.
Obok Przemysława Krycha, ofertę wyjścia z aresztu za 8 milionów zł otrzymał w 2018 roku założyciel Altus TFI, wrobiony w aferę GetBack Piotr Osiecki. Tak opowiadał o tym w rozmowie z @JaroslawKurski:
" - Gdy siedziałem w areszcie, do mojej pełnomocniczki właśnie zadzwonił pewien znajomy adwokat. Ona nie chce wymieniać jego nazwiska, bo sądzi, że zrobił to w dobrej wierze. Powiedział: „Nie wiem, czy znasz takie nazwisko Krzysztof Porowski. To biznesmen ze Śląska. Ma kontakty ze służbami, z Grzegorzem Ocieczkiem, wiceszefem CBA, i z katowicką prokuraturą. On twierdzi, że za 8 milionów złotych jest w stanie zwolnić z aresztu twojego klienta. Czy chcesz podjąć temat?" - pytał ten adwokat. Wskazywał, że zna historie takich udanych „transakcji".
Moja pełnomocniczka, gdy tylko usłyszała propozycję „pieniądze za wolność", zrobiła się sztywna i kategorycznie odmówiła. Dalszego ciągu rozmowy więc nie było.
Znała nazwisko Porowskiego?
- Wtedy jeszcze nic nie słyszała o Porowskim. Potem, jak się zaczęła o niego rozpytywać, to się okazało, że nazwisko tego człowieka przewija się w wielu sprawach moich majętnych kolegów, którzy zderzyli się z państwem PiS. Zresztą, do rodziny Jakuba Ryby również ktoś dotarł z propozycją wskazującą na możliwości Porowskiego. Tylko kwota była niższa.
Taka sama propozycja: "pieniądze za wolność", padła od Krzysztofa Porowskiego w sprawie innego inwestora, Przemysława Krycha. Dwukrotnie zresztą. Raz przed aresztowaniem, drugi raz w trakcie. Krych odmówił i siedział osiem miesięcy, a jego sprawa, tak jak pańska, wlecze się do dzisiaj."
Na poniższym zdjęciu Krzysztof Porowski to pierwszy z lewej. Brodacz to Grzegorz Ocieczek.