To teraz Wam opowiem o tym, jak jest dzisiaj na Ukrainie, jak ja ją zobaczyłem, moimi oczami. Ukrainę, o której ignoranci mówią, że „nie ma tam wojny”.
Pierwszy szok:
Przejeżdżam granicę polsko-ukraińską i już na pierwszym mijanym cmentarzu widzę las powiewających ukraińskich flag, zatkniętych przy nagrobnych krzyżach żołnierzy, którzy oddali życie w walce z ruskim okupantem. Ten widok powtarza sie na każdym mijanym cmentarzu.
Cala masa grobów ludzi, którzy zginęli, zatrzymując rosyjską armię wiele kilometrów od polskiej granicy.
Drugi szok:
Ukraina jest jak ul. Wszędzie trwają prace. Tu budują nowe drogi, tam prace w polu, gdzie indziej z ciężarówek sprzedawane są wielkie arbuzy.
Jakże inny jest to kraj od tego, który odwiedzałem przed wojną. Jakby wszyscy byli w ciągłym ruchu i jakby wszyscy wiedzieli, że mimo wojny trzeba żyć dalej.
Trzeci szok:
Zameldowałem się w hotelu, odebrałem kartę do pokoju, rozpakowałem się i zorientowałem się, że nie mam kabla do telefonu.
Wróciłem więc do recepcji zapytać, czy może mają jakiś kabel, który mogliby mi pożyczyć?
Pani z recepcji oddała mi swój.
Chwilę porozmawialiśmy. O tym, jak teraz jest z gośćmi, że mają głównie Ukraińców, że Polaków jest jak na lekarstwo itd.
I na koniec powiedziała coś, co mnie zwyczajnie zawstydziło.
Zaczęła mi dziękować.
Za to, co Polacy zrobili w 2022 roku. Za to, jak przyjęliśmy Ukraińców uciekających przed wojną. Powiedziała, że nigdy nam tego nie zapomną. Że zawsze będą pamiętać dobro, które wtedy od nas dostali. I że to nieprawda, że Ukraińcy nie są Polakom wdzięczni.
Serio, zrobiło mi się głupio.
Bo nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, dlaczego czuła potrzebę powiedzenia mi właśnie tego. To efekt tego, co dzieje się dzisiaj w Polsce.
Czwarty szok:
Poszedłem wieczorem coś zjeść i napić się piwa. Naprawdę tego potrzebowałem.
Usiadłem przy stoliku w jednej z restauracji i po prawej zobaczyłem dwóch młodych chłopaków.
Jeden bez prawej ręki.
Drugi z protezą lewej nogi.
Weterani.
Siedzą, piją piwo, rozmawiają.
Dwa stoliki dalej podobna sytuacja. Tylko tamten facet stracił rękę nie przy łokciu, ale znacznie wyżej, przy ramieniu.
Przyszła kelnerka odebrać moje zamówienie, więc zapytałem chłopaków obok czy mogę postawić im piwo?
Popatrzyli na mnie zdziwieni i zapytali skąd jestem?
Odpowiedziałem, że Polski.
No i usłyszałem, że to oni postawią piwo mnie.
Przysiadłem się bliżej i pytam: dlaczego? Przecież to ja jestem wdzięczny im. Za to, co robią. Za to, co poświęcili.
I wtedy usłyszałem, że oni nigdy nie przestaną być wdzięczni Polakom za 2022 rok.
Bo żona jednego z nich i narzeczona drugiego mogły znaleźć schronienie w Polsce.
I znowu zrobiło mi się wstyd.
Nie za nich.
Za to, co dzieje się teraz u nas.
W ciągu jednej doby usłyszałem podobne podziękowania cztery razy.
I powiem Wam, żże to wszystko nie świadczy o nas dzisiaj najlepiej.
Bo przyzwoici ludzie nie pomagają po to, żeby później wystawić rachunek i domagać się wdzięczności.
Pomagają dlatego, że ktoś potrzebuje pomocy.
Pomagają, bo tak trzeba.
A ci, którzy dzisiaj najgłośniej domagają się wdzięczności od Ukrainek i Ukraińców, zapewne w 2022 roku nie pomogli żadnemu z nich.
Ja po tej podróży wiem jedno jeszcze mocniej niż wcześniej.
Byłem, jestem i będę po stronie Ukrainy i Ukraińców.
@Inkatw Z Rijádu sa normálne lieta a dá sa tam z Qataru dostať. Turistické víza do Saudi sa dajú vybaviť online a dojdú do pol hodiny. Je to určite schodnejšie ako sa trepať do Ománu. V Dammame tiež rušia lety z veľkej časti a to by som neodporúčal.
Our billionaire Treasury Secretary called Denmark “irrelevant.” Hmm.
Unlike the US, in Denmark, health care & college are free, the starting wage is $22 an hour, paid parental leave is 1 year, paid vacation is 6 weeks & all workers get pensions.
That seems very relevant to me.
If Trump seizes Greenland from Denmark, does that mean that all Americans will be entitled to:
Free healthcare with no deductibles?
A free college education?
52 weeks of paid parental leave?
5 weeks of paid vacation?
Because that’s what everyone in Denmark and Greenland has.
Underrated career advice: There's nothing more valuable than someone who can just figure it out. Do some work. Ask the key questions. Get it done. Repeat. If you do that, people will fight over you.
There’s a big difference between a man who wants you and a man who knows deep in his soul that you are the only one for him. One will just give you attention while the other will do whatever it takes to face his fears, heal his wounds, and give you the world.
For decades, scientists have attributed the decline in fertility after age 35 mainly to chromosomal errors in aging eggs. Yet new evidence suggests the process begins earlier—and within the cellular machinery that maintains egg quality and longevity.
A new study examined the use of rapamycin, a compound long studied in longevity research, in women undergoing IVF. The results were notable: short-term, low-dose rapamycin doubled the success rate of IVF compared with standard protocols.
The study also traced the biology behind this improvement, showing that as women reach their mid-30s, ovarian cells begin to overproduce proteins while their repair and recycling systems slow—an imbalance that gradually undermines egg quality.
For researchers in the field of aging, this pattern of overactivity in cellular growth machinery reflects a familiar signature seen across multiple tissues. Once again, the mTOR pathway—long associated with the acceleration of aging—appears to play a central role, this time within the ovary.
Taken together, these findings offer a new perspective on reproductive aging. Fertility loss after 35 may reflect not only a depletion of eggs, but also a cellular shift toward growth at the expense of repair—a process that appears more amenable to intervention than once thought.
In this week’s Research Review, we examine the details of this study, exploring its methods, results, and implications for reproductive longevity, IVF outcomes, and the broader biology of aging—where the same imbalance between growth and repair drives decline across nearly every tissue system in the body.
Read the full review here:
https://t.co/wUbxbg4Kqk
"Mladí nemají kde bydlet, a tak si kupují kávičky"
Toto téma, ve zratce, otřáslo zdejší sociální sítí. Je na něm ale něco pravdy? Je. Dovolte mi to vysvětlit z pohledu sociologa.
Jedním z nejdůležitějších projevů toho, že máme důvěru v systém a jeho fungování je to, že jsme ochotni šetřit a odkládat svou spotřebu. Viz "když budeš dvacet let šetřit, koupíš si dům" znamená 1) musíš věřit tomu, že tvé peníze budou i za dvacet let platit, 2) musíš věřit tomu, že stát během té dob drasticky nezmění podmínky ve kterých žiješ 3) musíš věřit, že nedojde ke katastrofě, která tě zabije a těch podmínek je mnohem více.
Kritika zněla, že "mladí lidé si raději koupí drahou kávu, než aby odkládali peníze" a alergická reakce na ni pak "aby ušetřili na byt, museli by vypít padesát tisíc káv", ale ani jedno, ani druhé neodpovídá pravdě.
Pravda je, že pokud naši lidé nedůvěřují systému a neodkládají prostředky, stávají se z nich "chudí bohatí". Na jedné straně mají relativní nadbytek dostupných zdrojů - které by měli správně šetřit, na druhé straně jim chybí zajištění do budoucna - protože prostě a jednoduše v budoucnost nevěří. Tento, momentální, nadbytek pak využívají k uspokojení svých krátkodobých potřeb. Jejich vlastností je, že jsou dobře viditelné, a objektivně zbytné. Co to znmená? Inu, kupují iPhohy, jezdí na dovolené, pijí kafe. Že jim ty prostředky budou v budoucnu chybět samozřejmě vědí, ale "neřeší to", protože v budoucnost nemají důvěru.
To, co na první pohled vypadá jako novinářská zkratka je ve skutečnosti závažný problém pro sociology, ekonomy, demografy a samozřejmě politiky. Rozhodně ale není důvod se posmívat. Ani těm, kteří si kupují to kafe, ale ani těm, kteří říkají, že by spíše měli odkládat.
Obě strany totiž mají pravdu.
Měl jsem to štěstí, že jsem to viděl na velkém platně.
Jeden z nejsilnější zážitků z dětství.
“Hold the line! Stay with me! If you find yourself alone, riding in the green fields with the sun on your face, do not be troubled. For you are in Elysium, and you're already dead!”
"Brothers, what we do in life... echoes in eternity”
No, Peter. When a foreign aggressor is bombing your country you may legitimately strike back by sabotaging the aggressor’s ability to finance the war.
It is called self-defence.
The bad news - only 17% of the Birthgap documentary audience are female since its launch last weekend! And less than 30% are under 35!!
This documentary was made by a production crew made up entirely of young women (except me!) who wanted fertility to be better understood by young men and women. https://t.co/7MWxz7ash8
The good news... over 50,000 people watched in its first week.
lust never fills the void.
At first, it feels like conquest, a tally of pride, proof of masculinity. But over time it becomes clear: every new body feels the same, every night emptier than the last.
chasing pleasure without purpose is like drinking saltwater; the more you consume, the thirstier you become.
What you learn from sleeping around is not the sweetness of love, but the futility of excess.
You realize that power doesn’t come from endless women, it comes from the discipline to say no.
Because a man who can conquer his own desires is far stronger than a man who can conquer a thousand women.
Co vlastně říká Andrej Babiš, když tvrdí, že zruší muniční iniciativu? Zkusím to jednoduše přeložit do češtiny: 1. Chce poškodit český průmysl. Díky iniciativě prošlo naší ekonomikou přes 250 miliard korun od zahraničních dárců i samotné Ukrajiny.
2. Nezajímá ho naše bezpečnost. Díky milionům kusů munice se může Ukrajina efektivně bránit Rusku. Tím chrání i naši bezpečnost.
3. Chce zničit naši pověst v zahraničí. Díky iniciativě jsme u všech klíčových jednání v Evropě, oceňují ji mj. Němci, Francouzi a také generální tajemník NATO Mark Rutte.
Rusko je hrozba a muniční iniciativa musí pokračovat i po volbách. Nejenom kvůli těmto třem bodům, ale hlavně kvůli tomu, že je to správná věc a naše morální povinnost.
Odmítněte hazard s naší bezpečností a nadbíhání Putinovi, volte koalici SPOLU.
When we talk about authoritarian oligarchs, Putin is the model. He is worth some $200 billion, kills dissidents and rigs elections.
And he started this horrific war in Ukraine.
We all want peace. But any peace talks must include the Ukrainians. It’s their country.